Kwestia legalności kontenerów na odzież były tematem posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej 13 listopada. Rzecz polega na tym, że miasto w ogóle nie zgadza się na stawianie na swoich gruntach takich kontenerów, jednak kiedy stwierdza się, że taki kontener stoi, to można mu naliczyć niepoważnie niską karę. Dlatego miasto chce podwyższyć stawkę do 100 zł za miesiąc za stanie na miejskim gruncie, obecnie kwota wynosi 3,2 zł. Po naliczeniu kary służby chcą przystępować do usunięcie kontenerów w trybie administracyjnym. Takich kontenerów stojących nielegalnie na miejskich terenach jest ok 120.
Radni choć zgodni w tym, że problem trzeba rozwiązać nie byli przekonani czy pomysł urzędników jest dobry. Radny Artur Różański zauważył: urzędnicy sami sobie utrudniają życie, trzeba te kontenery potraktować jako śmieć i po prostu usunąć. Radna Małgorzata Dudzic-Biskupska postulowała by karę podnieść do 500 zł, urzędnicy odparli jednak, że taką kwotę może zakwestionować sąd. Pomysł podwyższenia kwoty wsparła radna Halina Owsianna: trzeba przykładnie karać za te kontenery, są one szpetne i wokół nich jest na ogół śmietnik. Będę wnioskować, żeby tę sprawę skutecznie rozwiązać.
Jednak najoryginalniejszy sposób zaproponował radny Michał Grześ: ogłośmy, że skupujemy te kontenery na gratowiskach, oczywiście tylko takie, które nie mają oznaczeń do kogo należą, zaraz złomiarze przywiozą nam je darmo, zapłacimy im jak za złom i będzie po problemie - powiedział radny. Ostatecznie radni przyjęli stanowisko, by podnieść kwotę do 500 zł, oraz by tą kwestię rozwiązać prościej niż proponują to urzędnicy.
(jg)