Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Liczba dzieci w klasach

Radni kontynuują debatę o optymalnych granicach liczb dzieci w oddziałach szkolnych. Swoje propozycje przedstawił Wydział Oświaty. Również dyskusja o podwyżce dla dyrektorów miała swój ciąg dalszy.

Na posiedzeniu Komisji Oświaty i Wychowania 2 lipca Wydział Oświaty przedstawił zbiorczo zgłoszone propozycje co do liczebności oddziałów w placówkach szkolnych.

W szkołach podstawowych jest obecnie średnio 22 uczniów na oddział, choć przepisy dopuszczają 24. Komisja Oświaty zgłasza postulat by było ich średnio 21, a Wydział Oświaty proponuje 22 uczniów.  W gimnazjach stan obecny dopuszcza 26 uczniów, średnio jest ich 24, komisja proponuje 23, a wydział 24. W szkoła ponadgimnazjalnych obecnie może być średnio 28 uczniów, w rzeczywistości jest ich 25, jednak ani radni ani wydział nie chcą zmieniać tego wskaźnika.

Proponowane zmiany, zdaniem Przemysława Alexandrowicza mają być z korzyścią dla uczniów by zapewnić im lepsze warunki nauki (możliwość podziału na grupy zajęć językowych czy laboratoryjnych), oraz lepszą pracę dla nauczycieli.

Dlaczego Wydział Oświaty ma inne propozycje? Urzędnicy tłumaczą, że skutkiem zmian zaproponowanych przez radnych  będzie istnienie wielu małych oddziałów, i w konsekwencji będą pieniądze tylko na podstawowy zakres ich funkcjonowania, problem może się też pojawić z zapewnieniem sal lekcyjnych dla tych nowych klas. Więcej oddziałów nie spowoduje większej subwencji a spowoduje większe koszty.  Głos zabrał także zastępca prezydenta Mariusz Wisniewski: jesteśmy otwarci na dyskusje, ale wskazujemy różne aspekty zmian tych warunków. Widzimy jednak potrzebę korekt. Nasze propozycje są kompromisowe, wychodzą naprzeciw oczekiwaniom Komisji Oświaty - mówił.

Co z podwyżkami?

W następnej części posiedzenia radny Przemysław Alexandrowicz przedstawił poprawki do uchwały o dodatkach dla nauczycieli, mówiąc: założenie tych zmian jest takie by zdecydowanie poprawić wynagrodzenie zwłaszcza dyrektorów, chodzi o to aby to był dodatek funkcyjny, a nie dodatek motywacyjny, który może być przyznawany dodatkowo i ekstra za konkretne osiągnięcia.

Według tej propozycji 20, 30,40% kwoty bazowej wynagrodzenia, (podstawowa pensja nauczyciela mianowanego) ma być dodatkiem funkcyjnym dla dyrektorów. Także inne dodatki miały by zostać podniesione. Gdyby poprawki zostały przyjęte to miały by wejść w życie od stycznia 2016 roku.

Jednak nie wszystkim radnym poprawki się podobały, także zastępca prezydenta Mariusz Wiśniewski: był przeciw wprowadzaniu ich w tej chwili: - Przedstawione propozycje są zasadne,  to jest poza dyskusją. Te dodatki są niskie, ich podwyżka jest uzasadniona. Ale nasze propozycje były długo wypracowywane, zaczęło się to już przed wyborami. Jest wyższy budżet na dodatki motywacyjne o 1,2 mln zł niż wcześniej oraz procentowe, a nie kwotowe naliczane dodatków. Niestety jest połowa roku, nie ma jeszcze założeń do budżetu na następny rok, trudno więc przyjmować takie propozycje jak te przedstawione. - tłumaczył Wiśniewski. -Przedstawione propozycje oprócz 1,2 mln zł to dodatkowe 8 mln zł. Dlatego chcemy pracować dalej nad tymi propozycjami poprawek, ale chcemy aby teraz przyjęto wcześniej zaproponowane zmiany - zaproponował Zastępca Prezydenta.

(jg)

Do góry