- Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk ma metrykę prawie tak starą jak Kościół, więc możemy działać wolniej - mówi prezes Andrzej Gulczyński. Prezes sobie żartuje, a tymczasem PTPN szybko i sprawnie digitalizuje i publikuje swoje bezcenne zbiory.
Pierwsze w sieci pojawiły się zbiory muzealne. Kolekcja dzieł sztuki Towarzystwa jest imponująca, to ponad 8 tys. obrazów, rysunków, grafik i rzeźb, które pod koniec XIX wieku tworzyły jedno z najbogatszych muzeów na ziemiach polskich. Po II wojnie światowej Towarzystwo nie kontynuowało działalności wystawienniczej i kolekcja uległa rozproszeniu. Dzisiaj większość dzieł znajduje się w depozycie polskich muzeów i niestety w dużej części zalega w magazynach. Pomysł, aby cenne portrety, pejzaże, rysunki, medaliony i rzeźby zdigitalizować i pokazać szerokiemu odbiorcy, jest świetny nie tylko dlatego, że przywraca światu zapomniane dzieła sztuki, ale też dlatego, że pokazuje, jak cenne zbiory posiada ta instytucja. Historyczna, ale nie anachroniczna.
Wkrótce wirtualny świat Towarzystwa wzbogaci się o unikatowy zbiór zabytkowych opraw książek z Biblioteki PTPN - prawie 300 bogato dekorowanych okładek wykonanych ze skóry, pergaminu, jedwabiu i aksamitu. W wykwintnej formie zamykają dzieła polskie i obce, głównie szesnastowieczne, które stanowią część bibliotecznych starodruków. Skany okładzin i grzbietów mają służyć głównie badaczom dziejów introligatorstwa, ale zainteresują też zapewne licznych "połykaczy książek" ze względu na wyjątkowe walory artystyczne.
W 2015 roku Biblioteka PTPN uzyskała z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pieniądze na projekt digitalizacji wybranych obiektów z pokaźnego zbioru ikonografii gromadzonego od końca II wojny światowej i dostępnego do tej pory jedynie w czytelni. W ramach projektu zeskanowano i udostępniono w sieci 4,5 tys. zdjęć, rysunków i oryginalnych portretów wyselekcjonowanych przez pracowników instytucji ze względu na ich wyjątkowe walory historyczne i artystyczne, ale także stan zachowania i stan prawny. To materiały ważne dla miasta i regionu oraz takie, które były w bibliotecznej czytelni najczęściej wykorzystywane. Dzięki ich digitalizacji będzie można je zachować dla przyszłych pokoleń w dotychczasowym stanie, a zainteresowany nimi odbiorca ma do nich dostęp z każdego zakątka kuli ziemskiej. Narzędzia, którymi dysponuje strona biblioteki, nie pozwalają jeszcze na uporządkowanie archiwaliów w kolekcje tematyczne, ale ich brak otwiera drogę do indywidualnego odkrywania lokalnej historii, co może być całkiem ciekawą przygodą.
W ten sposób PTPN, pieczołowicie pielęgnując swą piękną tradycję, sięgnęło do nowych narzędzi przekazu i nowych technologii w celu upowszechnienia dziedzictwa kulturowego Poznania i Wielkopolski. W starą metrykę tchnęło młodą duszę. A dusza miesza i kombinuje, co by tu jeszcze pokazać światu.
Danuta Bartkowiak