W sobotę, 18 lipca, wielu poznaniaków wzięło udział w akcji "Czyste słupy". Czyścili słupy w centrum Poznania oklejone nielegalnie warstwami reklam. W akcji udział wzięli też: prezydent Jacek Jaśkowiak, jego zastępca Maciej Wudarski i wielu miejskich urzędników. Wyczyszczone zostały słupy przy pl. Wolności, 27 Grudnia i Fredry. Część z nich zaczęto malować. Niestety, już w niedzielę dotarły pierwsze sygnały o tym, że plakaciarze nadal je oklejają.
W nocy z niedzieli na poniedziałek (19/20 lipca) strażnicy miejscy zatrzymali jednego z wandali. - W tę noc dokonano nielegalnego oklejenia plakatami ok. 15 oczyszczonych słupów. Funkcjonariusze, przy wykorzystaniu monitoringu miejskiego, ujęli i ukarali jednego ze sprawców - poinformowała straż miejska.
W poniedziałek straż miejska skontaktowała się z właścicielami dwóch lokali, które promowane były na nielegalnych plakatach. Chce ustalić, komu zlecono plakatowanie.
Miasto nie zamierza jednak ustawać w działaniach na rzecz przywrócenia porządku w Poznaniu. Służby MPK powtórnie oczyszczą słupy w centrum i dokończą ich malowanie. Następnie na słupach pojawią się naklejki informujące o zakazie plakatowania.
Podobne działania odbywają się także w innych miejscach. W miniony weekend akcja sprzątania słupów z nielegalnych reklam odbyła się także na terenie Osiedla Główna. Jak informuje Rada Osiedla Główna, udało się oczyścić z reklam ok. 100 słupów, latarń i innych elementów wykorzystywanych do nie legalnych reklam.
Zgodnie z art. 63a Kodeksu Wykroczeń, każdemu, kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem grozi kara ograniczenia wolności albo grzywny.