Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Pole golfowe czy park leśny?

Co powstanie w Krzyżownikach i czy trzeba będzie zmienić miejscowy plan zagospodarowania?

Radni dwóch komisji (Rozwoju Gospodarczego i Funduszy Unijnych oraz Polityki Przestrzennej), a także zaproszeni goście rozmawiali o utworzeniu pola golfowego (wraz z zapleczem) w rejonie ulic: Słupska, Polanowska oraz o propozycji alternatywnej.

Temat pola golfowego ma już 12-letnią historię. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje taką możliwość. Na powierzchni 70 ha może powstać pełnowymiarowe pole golfowe z 18 dołkami, budynkiem klubowym, socjalnym, polem treningowym, miejscami postojowymi, drogami wewnętrznymi. Dopuszcza się też funkcje gastronomiczne, usługowe i hotelowe.

Jak mówił Bartosz Guss, dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami, jeśli projekt pola golfowego okazałby się nierealny pod względem finansowym wówczas można myśleć o rozwiązaniu alternatywnym - czyli parku leśnym. Z analiz i wyliczeń przedstawionych przez dyrektora Gussa wynika, że w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego, tylko w dwóch wariantach przedsięwzięcie przyniosłoby zysk podmiotowi prywatnego i to w perspektywie 30 lat przy założeniu zastosowania ulg podatkowych. Urząd Miasta rekomenduje przeprowadzenie dialogu technicznego z firmami zajmującymi się polami golfowymi, aby zweryfikować przygotowane analizy.

Jeśli nie pole golfowe to co? Propozycję zaprezentował dyrektor Zakładu Lasów Poznańskich (Mieczysław) Broński. Ogólnie rzecz biorąc miałby w tym miejscu powstać kompleks łączący rekreację z edukacją w zakresie ochrony środowiska. Mógłby to być ośrodek szkoleniowy lub muzeum przyrodnicze (na ten cel przystosowany miałby zostać nieużywany budynek socjalno-biurowy). Ponadto koncepcja przewiduje dendrologiczną ścieżkę edukacyjną, ściankę wspinaczkową, restaurację, kawiarnię, szkółkę jeździecką i zajęcia z hipoterapii, a także specjalną ścieżkę edukacyjną dla niepełnosprawnych (wielozmysłowe poznawanie świata).

- Ta propozycja nie opiera się na żadnej analizie finansowej, dlatego trudno porównywać ją z projektem pola golfowego - taki zarzut postawił radny Wojciech Kręglewski. - Nie wiadomo jakie byłby bieżące koszty utrzymania, które co roku pokrywałby budżet miasta.

Szczegółową wizję funkcjonowania pola golfowego przedstawił Henryk Przybylski, prezes Poznańskiego Stowarzyszenia Golfowego. - Przy obecnie obowiązującym planie zagospodarowania, nie może w tym miejscu powstać nic oprócz pola golfowego, a my chcemy, aby był to obiekt rekreacyjno-sportowy o charakterze otwartym - wyjaśniał. Podkreślał też, że nie byłoby to przedsięwzięcie o charakterze biznesowym. Stowarzyszenie byłoby w stanie wygospodarować środki na bieżące utrzymanie pola, a dodatkowo podjęłoby działania na rzecz uruchomienia wielu funkcji środowiskowych. Mogłyby to być na przykład zajęcia sportowe dla uczniów pobliskich szkół, współpraca z Akademia Wychowania Fizycznego, z Uniwersytetem Przyrodniczym.

Andrzej Głowacki, członek Stowarzyszenia i prezes DGA, przypominał, że pola golfowe istnieją w innych dużych miastach: we Wrocławiu 3, tyle samo w Szczecinie, a w Gdańsku 4. Tymczasem poznańscy amatorzy gry w golfa często jeździć muszą do innych ośrodków (na przykład do Świebodzina), a przecież mogliby grać w Poznaniu. Wybudowanie profesjonalnego pola spowodowałoby również wzrost wartości działek położonych w sąsiedztwie.

- Jest mi wstyd, że ludzie chcący uprawiać ten sport muszą jeździć na przykład na pola golfowe do Świebodzina i że pozbawiamy nieco mniej zamożnych mieszkańców tej możliwości - komentowała radna Joanna Frankiewicz. - Swego czasu to jazda konna czy tenis wzbudzały takie emocje, będąc traktowane w okresie PRL-u jako sport elitarny, podczas gdy idea jest taka, by sport był egalitarną formą spędzania wolnego czasu.

Przedstawiciele niektórych organizacji pozarządowych działających w Krzyżownikach obawiają się jednak skutków dla środowiska. Zgadzają się, że pole golfowe w Poznaniu jest dobrym pomysłem, ale nie w tym miejscu. Lech Mergler ze stowarzyszenia Prawo do Miasta zwraca uwagę, że obowiązujący plan zagospodarowania ma już 10 lat i należało by sprawdzić na ile aktualne są jego zapisy w stosunku do warunków środowiska naturalnego.

Po wysłuchaniu dyskusji radni przyjęli stanowisko, w którym zwracają się do prezydenta Poznania o przeprowadzenie dialogu technicznego (nie zakładając póki, co zmiany planu) i przedstawienia jego wyników do końca tego roku. Radnym chodzi przede wszystkim o to, aby zaktualizować wiedzę na temat tego terenu.

(mat)

Do góry