Historia rozwoju piłki ręcznej w Polsce sięga końca I wojny światowej. W 1918 roku polscy żołnierze-legioniści jako pierwsi grali w piłkę ręczną w obozie internowania w Szczypiornie pod Kaliszem. Nazwa szczypiorniak przetrwała w polskim języku do dzisiaj, choć to określenie odnosi się praktycznie tylko do piłki ręcznej jedenastoosobowej, w którą grano na otwartych boiskach. Dzisiejsza siedmioosobowa piłka ręczna narodziła się jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, ale tak naprawdę upowszechniła się na dobre w latach 50. XX wieku. Polska starała się iść z duchem czasu, choć przez kilkanaście lat obie formy (jedenastoosobowa i siedmioosobowa) funkcjonowały jednocześnie. Rozgrywki ligowe w formie podobnej do dzisiejszego systemu narodziły się w połowie lat 60. XX wieku. I właśnie już w tym okresie do grona najlepszych męskich drużyn w kraju aspirowała ekipa WKS Grunwald Poznań. Sekcja piłki ręcznej w tym wojskowym klubie powstała na początku 1961 roku, jej pierwszym kierownikiem był Zdzisław Talarczyk, a trenerem Aleksander Wiecanowski. Przez kilka lat wojskowi dryfowali na krawędzi I ligi, aby od jesieni 1966 roku przez następne 19 lat rywalizować o najwyższe laury w kraju. W pierwszym okresie występów w elicie w wojskowym klubie nie brakowało wychowanków, do niedawna juniorów. Paczkowski, Wiecanowski, Kuleczka, Olejniczak, Dybol, Parucki, Piotrowski, to tylko niektóre z nazwisk zawodników, którzy w następnych latach stanowili o sile i pozycji Grunwaldu w krajowych rozgrywkach. Wojskowi najpierw zadomowili się w czołówce, aby wiosną 1970 roku zdobyć wreszcie pierwszy, brązowy medal mistrzostw Polski. Wspaniały był następny sezon w wykonaniu Grunwaldu. Poznaniacy wywalczyli tytuł mistrza Polski. Spośród 28 spotkań Grunwald wygrał 19, a przegrał tylko 6. Warto w tym miejscu przypomnieć skład tej drużyny: Henryk Rozmiarek, Eugeniusz Pągowski, Stanisław Baśkiewicz, Zbigniew Dybol (został królem strzelców rozgrywek), Paweł Dyzman, Lesław Ganske, Włodzimierz Górny, Andrzej Jakubowski, Stanisław Jarzyński, Włodzimierz Kozłowski, Zbigniew Kuleczka, Bolesław Olejniczak, Piotr Olewiński i Stanisław Zieliński. To był pierwszy, i do dzisiaj jedyny tytuł mistrzowski poznańskiej drużyny w rozgrywkach seniorskiej piłki ręcznej. Jeszcze w następnym sezonie Grunwald zdobył srebrny medal, wygrał też rozgrywki o Puchar Polski. Ale jak się okazało, było to apogeum sukcesów tej drużyny. Później zdobyła jeszcze dwa brązowe medale (1973 i 1976) oraz dwa Puchary Polski (1979 i 1980), jednak Grunwald nie potrafił już nawiązać do świetności z początku lat 70. Należy dodać, że dwaj zawodnicy Grunwaldu zdobyli brązowy medal olimpijski w Montrealu w 1976 roku z reprezentacją Polski - to bramkarz Henryk Rozmiarek oraz skrzydłowy Zbigniew Dybol. Z kolei w mistrzostwach świata w 1978 roku zagrał rozgrywający Zbigniew Kuleczka. To był powód do wielkiej satysfakcji.
W latach 80. powodów do radości było zdecydowanie mniej. Co prawda jesienią 1982 roku do Grunwaldu w pierwszej lidze dołączyła inna poznańska drużyna - Posnania, jednak ten drugi zespół po roku opuścił elitę, aby w kolejnym znowu awansować. Wiosną 1985 roku Grunwald i Posnania spadły do II ligi. Grunwald nie potrafił wrócić do elity, ale Posnania to zrobiła i przez następne cztery sezony plasowała się na czwartej i piątej pozycji. Ten zespół przez wiele lat prowadził doświadczony szkoleniowiec Leon Nosila i to dzięki niemu mogły się rozwinąć kolejne talenty piłki ręcznej. Następcą Nosili był potem Bolesław Olejniczak, który trwał z klubem aż do dramatycznych chwil z przełomu lat 80. i 90. XX wieku. Zmiany polityczne i gospodarcze w kraju sprawiły, że Posnania, klub spółdzielczy, z dnia na dzień pozbawił stypendiów sportowych swoich zawodników. Wiosną 1990 roku wycofano zespół z rozgrywek seniorów, a zawodników przekazano do WKS Grunwald (grał wtedy na drugim poziomie rozgrywek). Grunwald zastąpił Posnanię w elicie i sprawił dużą niespodziankę, bo sięgnął w 1991 roku po tytuł wicemistrza Polski, choć zgromadził w rozgrywkach taką samą liczbę punktów (44), co mistrzowskie Wybrzeże Gdańsk. Ten ostatni medal dla Poznania zdobyli: Zbigniew Stachowiak, Henryk Sulowski, Karol Niepoń, Leszek Kujawski, Dariusz Ciarkowski, Krzysztof Biegański, Dariusz Guziński, Marek Niedźwiedzki, Tomasz Peda, Wiesław Kitowski, Leszek Glinkowski, Robert Popek, Paweł Galus, Mariusz Głów, Robert Krzywiak, Maciej Lorek i Andrzej Mokrzki. Wiosną 1998 roku Grunwald opuścił szeregi ekstraklasy i jak na razie do niej nie powrócił.
W XXI wieku wielkopolską piłkę ręczną reprezentują w ekstralidze inne, mniejsze ośrodki. Jeszcze jesienią 1999 roku była to ekipa Metalplastu (Sparty) Oborniki. W trzecim sezonie zmienił się właściciel firmy i wiosną 2002 roku drużynę wycofano z rozgrywek. Wiosną 2009 roku awans do krajowej elity wywalczyła Nielba Wągrowiec. Po trzech latach spadła na drugi poziom, by dwa lata później powrócić. Nie na długo. Po roku, wiosną 2015, znowu opuściła krajową czołówkę. W Wągrowcu zespół funkcjonował dzięki oddanym piłce ręcznej ludziom oraz dużej grupie miejscowych sponsorów. Jak się okazało, to było za mało, ale szacunek drużynie i środowisku się należy.
Teraz przyszedł czas na kolejny wielkopolski zespół - MKS Kalisz. To drużyna powołana do życia w 2007 roku przez grupę prawdziwych pasjonatów tej dyscypliny. Trudno przewidzieć, jak poradzi sobie w gronie 16 zespołów superligi. Nowicjuszom zawsze jest bardzo trudno w pierwszym sezonie. Ale kaliskiemu środowisku należą się brawa za ogromne zaangażowanie i wiarę w to, co się robiło do tej pory.
A kiedy Poznań doczeka się wreszcie drużyny na poziomie superligi? To, przynajmniej na razie, pytanie bez odpowiedzi.
Jacek Pałuba