Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Radni o zmianach nazw ulic

Zwróciliśmy się do radnych reprezentujących wszystkie kluby o opinie na temat zmian nazw ulic ogłoszonych w ramach dekomunizacji przez wojewodę wielkopolskiego Zbigniewa Hoffmanna w dniu 13 grudnia.

ul. 23 Lutego będzie teraz ul. Janiny Lewandowskiej - grafika artykułu
ul. 23 Lutego będzie teraz ul. Janiny Lewandowskiej

Przypomnijmy, że zmiany dotyczyły: ul. 23 Lutego na ul. Janiny Lewandowskiej, ul. Marcina Chwiałkowskiego na ul. Jana Spychalskiego; ul. 9 Maja na ul. Stanisława Kasznicy, al. Braterstwa Broni (teren Cytadeli) na al. gen. Stanisława Sosabowskiego. Opinie radnych są zróżnicowane.

Tomasz Lipiński, klub radnych Platforma Obywatelska
Pan Wojewoda jak zwykle wykazał się nadgorliwością, a ta jak wiadomo jest gorsza od faszyzmu. O ile zrozumiała i w pełni uzasadniona jest zamiana nazwy al. Braterstwa Broni na al. gen. Sosabowskiego, to już kolejne zmiany wskazują na merytoryczne braki lub co gorsza partyjne rozkazy, którymi kierowały się służby Pana Wojewody.
Ulica Chwiałkowskiego - bez wątpienia Marcin Chwiałkowski podlega "ustawie dekomunizacyjnej", jednak zarówno Komisja Kultury Rady Miasta Poznania, jak i mieszkańcy Wildy zgodnie doszli do wniosku, że nazwa kompleksu sportowego Chwiałka dawno się "zdepersonalizowała" i nie jest wiązana z osobą działacza Komunistycznej Partii Polski. Stąd pojawił się pomysł (de facto zgłoszony przez przewodniczącego Klubu Radnych PiS), żeby ulicę Chwiałkowskiego podzielić na dwie części: tę część, która prowadzi do siedziby POSiRu nazwać "Chwiałka" a część drugą (między Dolną a Górną Wildą) nazwać na cześć związanego z Wildą artysty Jana Spychalskiego. Wojewoda uznał jednak, że Chwiałka również kojarzy się z komunizmem i na taki wariant się nie zgodził. Niestety idąc dalej tym tokiem rozumowania, może się okazać, że trzeba będzie zmienić nazwę "Oddział Chwiałka POSiR" również może propagować komunizm. Absurd!
Kolejna nadgorliwa zmiana, to ulica 23 Lutego. Według Wojewody jest symbolem zniewolenia Polski przez Armię Czerwoną i Związek Radziecki. Tymczasem jest to data zakończenia walk o Poznań. Data zdobycia Cytadeli, w którym bohatersko uczestniczyli również zwykli poznaniacy. Armia Czerwona była w mieście już wcześniej, więc ta data nie czci żadnego wyzwolenia ani braterstwa. Jest to po prostu ważna w dziejach Poznania. 23 lutego 1945 skończyła się w Poznaniu II Wojna Światowa.
I na końcu: ulica 9 maja. Mieszkam przy niej ulicy od urodzenia. Jest to mała, osiedlowa, bezadresowa uliczka. Adresem jest osiedle Zwycięstwa. Jej istnienie było, jest i będzie kompletnie niepotrzebne. Radni wiedzieli, że podlega ona bezwzględnie pod dekomunizację, ale nie mogliśmy dojść do porozumienia jaka powinna być nowa nazwa. Propozycje były dwie: 8 maja lub 9 maja 1950 r. Jednak żadna z nich nie zyskała wymaganej większości. Pojawił się zatem pomysł, żeby tę nazwę po prostu znieść. Nazwa tej uliczki jest kompletnie zbędna. Wojewoda wprowadził w tym miejscu nazwę Kazimierza Spornego, tymczasem ulica Kazimierza Spornego już w Poznaniu istnieje. Na Sesji 16 maja 2017 r. Rada Miasta Poznania nadała tę nazwę dawnej ulicy Armii Ludowej*.

* Od redakcji: Początkowo na stronach Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego zamiast ul. Stanisława Kasznicy pojawiła się ul. Kazimierza Spornego. Tymczasem taka ulica już jest w Poznaniu, na co w swej wypowiedzi zwraca uwagę radny Tomasz Lipiński (PO). W chwili publikacji naszego tekstu, WUW wprowadził na swojej stronie ul. Kasznicy, nie ma więc chyba obawy, że w Poznaniu bedę dwie ulice o identycznych nazwach.

Mateusz Rozmiarek, klub radnych Prawo i Sprawiedliwość
Do tej pory w dyskusji publicznej pojawiały się wyłącznie głosy opozycji, iż Wojewoda Wielkopolski będzie chciał upolitycznić nazwy dekomunizowanych ulic, nadać patronów według własnego uznania, bez jakichkolwiek konsultacji z mieszkańcami, historykami, samorządowcami. To oczywiście były informacje wyssane z palca. Wojewoda uwzględnił głos radnych miejskich i podjął decyzję dotyczącą zmiany nazwy ul. Marcina Chwiałkowskiego na ul. Jana Spychalskiego, która już w lipcu tego roku pojawiła się na Sesji Rady Miasta Poznania i była dyskutowana. Zamiast ul. 23 lutego pojawi się natomiast ul. Janiny Lewandowskiej, córki Józefa Dowbora-Muśnickiego, która stała się ofiarą zbrodni katyńskiej. Ulica ta w centralnym punkcie miasta jest idealnym miejscem do upamiętnienia jednej z najbardziej znanych kobiet w historii polskiego lotnictwa. Zmiany dekomunizacyjne więc należy ocenić bardzo pozytywnie, podkreślając przy tym rolę prowadzonego przez ostatnie miesiące dialogu i konsultacji społecznych, na które położono szczególny nacisk.

Halina Owsianna, klub radnych Zjednoczona Lewica
Jestem przeciwniczką zmian nazewnictwa ulic. To jest kłopot dla mieszkańców i to bardzo poważny. Uważam, że w tak ważnej sprawie powinno się przede wszystkim z nimi to skonsultować. Narzucanie zmian odgórnie jest pewnym przymusem. Takie rzeczy oceni, jak zawsze historia, która jak widać zmienną jest i zależną od władzy. Już kiedyś tak bywało, ale nikt nie wyciąga z tego wniosków.

Joanna Frankiewicz, przewodnicząca klubu radnych Poznański Ruch Obywatelski
Ustawa dekomunizacyjna nakładała na samorząd obowiązki zmiany nazw ulic, którego w Poznaniu częściowo nie wykonano, więc wojewoda podjął decyzję. Można spierać się co do nazwy ul. 23 Lutego, aczkolwiek dla mnie ta data nie wiąże się z wyzwoleniem. Pamiętam słowa mojego dziadka, który przestrzegał w tamtym czasie, że się tak nie cieszyć. Jeśli chodzi o pozostałe zmiany, to klub PRO opowiadał się między innymi za zmiana nazwy ul. Chwiałkowskiego.

Tomasz Wierzbicki, radny Prawa do Miasta
Nie jestem zwolennikiem zmieniania nazw ulic - zdecydowana większość nazw, które powinny zniknąć: Dzierżyńskiego, Świerczewskiego czy Marchlewskiego, już zostały zmienione na początku lat 90. po przemianach ustrojowych. Dwie z tych nazw, zmienionych przez Wojewodę, czyli: 23 Lutego i Chwiałkowskiego, wiążą się z wieloma zmianami dla mieszkańców i przedsiębiorców: poczynając od zmian dokumentów i w bankach po zmiany np. pieczątek i druków firmowych. Przy tych dwóch ulicach jest zameldowanych łącznie kilkaset osób. Zmiana nazwy 23 Lutego jest dla mnie niezrozumiała - była to data upamiętniająca wyzwolenie Poznania spod okupacji hitlerowskiej. Wraz z Armią Czerwoną o wyzwolenie Poznania walczyło wielu poznaniaków, którzy też poświęcali zdrowie i życie. Jest to także data upamiętniająca radość ówczesnych mieszkańców z zakończenia działań wojennych.

zebrał i opracował Mateusz Malinowski 

Do góry