Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Radni z Komisji Rodziny pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały w sprawie powołania składu osobowego Miejskiej Rady Seniorów III kadencji. Rozmawiali też o bonie wychowawczym.

Miejska Rada Seniorów jest organem opiniodawczym, doradczym i inicjatywnym dla władz Miasta. Kandydatów do Rady desygnują: Przewodniczącego Rady Miasta (3 osoby), Prezydenta Miasta (3 osoby) oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych, działających na rzecz środowiska osób starszych, rad osiedli, klubów seniora, uniwersytetów trzeciego wieku (9 osób). Miejska Rada Seniorów swym działaniem obejmuje między innymi takie obszary, jak: zapobieganie i przełamywanie marginalizacji seniorów, wspieranie ich aktywności, mieszkalnictwo dla seniorów, profilaktykę i promocję zdrowia.

Kandydatami do MRS są:

  • Bogdan Nowak,
  • Małgorzata Nowak-Karlińska,
  • Anna Sarbak,
  • Jan Chudobiecki,
  • Piotr Frydryszek,
  • Zdzisław Szkutnik,
  • Aldona Anastasow,
  • Jerzy Babiak,
  • Anna Jakrzewska-Sawińska,
  • Witold Kozak,
  • Henryk Marciniak,
  • Janina Paprzycka,
  • Lidia Wrocińska-Sławska,
  • Krzysztof Wodniczak,
  • Marianna Zbierska.

Przedstawicielka Rady Miasta do kontaktów z Miejską Radą Seniorów ma być radna Małgorzata Woźniak. Ostateczną decyzję podejmie na sesji Rada Miasta.

Radni zapoznali się z projektem Związku Dużych Rodzin 3+ wprowadzenia bonu wychowawczego. Idea bonu zakłada, że to rodzice będą decydowali o najlepszej formie opieki dla swoich dzieci (w wieku od 1 do 3 lat). Dysponując bonem rodzice mogą zdecydować czy poślą dziecko do żłobka publicznego, niepublicznego, czy skorzystają z innej formy opieki. Taki system, zdaniem jego autorów, promowałby placówki zapewniające najlepszą opiekę. Przedstawiciele poznańskich Rodzin Dużych chcieliby, aby bon obowiązywał od 2016 r. (proponują kwotę rzędu 400 zł). Dopuszczają możliwość, aby na początku bon przysługiwał od drugiego dziecka, co byłoby też formą wsparcia dla zwiększenia wskaźników demograficznych. Bon ma też zapobiec wyprowadzaniu się z Poznania rodzin z małymi dziećmi.

Radni - o ile zgadzali się, że idea bonu oświatowego jest słuszna - o tyle różnili się jeśli chodzi o to jak należy nad tym pomysłem pracować.

Zdaniem przewodniczącego Komisji Marka Sternalskiego trzeba z rozwagą ocenić na jaki wydatek stać budżet miasta, bowiem Poznań ma wiele zobowiązań wynikających z dotacji celowych (np. oświata) oraz wydatki inwestycyjne. Sternalski przypomniał też, że bon oświatowy był jedna z obietnic obecnego prezydenta elekta Andrzeja Dudy i być może należy zaczekać czy skieruje on do Sejmu projekt uchwały. Jeśli tak, to zdaniem Sternalskiego, nie ma potrzeby dublować rozwiązań.

Innego zdania był radny Przemysław Alexandrowicz. - Bon powinien być priorytetem dla Poznania, nawet kosztem innych wydatków i nie powinniśmy czekać na rozwiązania w Sejmie - podkreślał dodając, że sytuacja demograficzna w kraju i w Poznaniu jest katastrofalna

- Bon w wysokości 400 zł nie zachęci nagle do posiadania dzieci - mówiła radna Małgorzata Dziedzic-Biskupska, - bo na dziecko łoży się nie przez 3 lata, ale lat 26 i więcej. Nie wszyscy rodzicie chcą też posyłać dzieci do żłobka, niezależnie od dofinansowania - dodała.

(mat)

Do góry