Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Sesja pod znakiem podatków

We wtorek, 3 listopada, na kolejnej Sesji Rady Miasta oficjalnie pożegnano radnego klubu PiS Szymona Szynkowskiego vel Sęka, który decyzją wyborców zasiądzie w ławach Sejmu nowej kadencji. Głównym przedmiotem obrad radnych stały się stawki miejskich podatków, m.in. od środków transportu, posiadania psa czy budowy nowych dróg.

. - grafika artykułu
fot. Poznan Film Comission

Szynkowskiego, który musiał zrzec się mandatu radnego na stanowisku przewodniczącego klubu zastąpi radny Artur Różański, dotychczasowy przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów.

Miejscy radni zadecydowali też, że Miejska Pracownia Urbanistyczna przystąpi do sporządzenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic Garbary i Wszystkich Świętych, rejonu ul. Gospodarskiej, Poligonowej i południowej części osiedla Bolesława Śmiałego.

Najszerszą dyskusję wzbudził projekt uchwały w sprawie mpzp obszaru ulic Taylora i Kościuszki (teren obejmujący dawną lokalizację zlikwidowanej już stacji benzynowej). Według planu rejon ma być zagospodarowany zielenią, ale bez wszystkich dostępnych elementów tak zwanej małej architektury (planuje się tu ustawienie tylko ławek, fontann i donic na rośliny). - Zupełnie nie rozumiem dlaczego nie spełnić tych obu, uzupełniających się funkcji i nie skorzystać z całego katalogu obiektów małej architektury - mówiła radna Katarzyna Kretkowska. - Ograniczenie wynika z potrzeb mieszkańców, z którymi się konsultowaliśmy - tłumaczy Elżbieta Janus, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. - To wynik różnych wniosków. Chodzi o zapobieganie gromadzeniu się w tym miejscu patologii - dodaje. Radnych nie przekonały te argumenty. Zdecydowali o ponownym przyjrzeniu się projektowi uchwały, z sugestią naniesienia zmian. Przegłosowali natomiast mpzp dla Osiedla Piastowskiego.

Radni przyjęli również projekty zmian w budżecie na rok 2015 i wieloletniej prognozie finansowej miasta.

Sukces podatku od pojazdów

Inne decyzje jakie zapadały w Urzędzie Miasta we wtorek to m.in. utrzymanie minimalnej wysokości podatku od środków transportu na terenie miasta. Wcześniejsze, wysokie podatki powodowały, że firmy leasingowe nie rejestrowały swoich pojazdów w Poznaniu, na czym tracił znacznie miejski budżet.  W 2010 roku zarejestrowano w mieście ponad 11 tys. pojazdów, w tym roku - już 23 tys. Wszystko za sprawą obniżenia podatku. - W ślad za tym idą dochody - tłumaczą zwolennicy zmiany. Według nich, już do września tego roku udało się osiągnąć, a nawet przekroczyć przewidywane z tego tytułu dochody. Oczekiwania przerosła też liczba rejestrowanych pojazdów. Od pięciu lat (czyli odkąd obniżono stawkę), to ponad 5 tys. pojazdów rocznie.

O opłacie za psa - później

Jeśli chodzi o opłatę za posiadanie psa, która od 2008 roku jest fakultatywna, ale zdecydowanie nie spełnia swojej roli, radni zadecydowali o przeniesieniu tego punktu obrad na następną sesję. Przypomnijmy, w zeszłym roku do miejskiej kasy wpłynęło zaledwie 612 tys. zł na zaplanowany milion. Szacuje się, że w mieście żyje ponad 33 tys. psów, ale mieszkańcy traktują obowiązujący podatek za niesprawiedliwy. Zdaniem radnej Katarzyny Kretkowskiej zasadniczy błąd miasta polega na nieprzeznaczaniu dochodu z tego podatku na działania zaplanowane właśnie pod kątem czworonogów - np. zakup odkurzaczy do sprzątania z ulic psich odchodów. - Jestem ogromnym zwolennikiem zniesienia tej opłaty, ze względu na jej niską efektywność, ale proponuję to zrobić z głową - mówił radny Tomasz Lewandowski, przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej, który optował za jej zniesieniem, opóźnieniem głosowania i wysłuchaniem wszystkich zainteresowanych zmianą. Jego zdaniem, decyzja musi iść w parze z jednoczesnym zachęcaniem mieszkańców do wspierania miejskiego schroniska, podobnie jak dzieje się np. w Berlinie.

Nowa droga nie za darmo

W tej chwili w mieście obowiązuje 50%-owa stawka opłaty adiacenckiej, która dotyczy utwardzenia i budowy drogi. Chodzi o wzrost wartości nieruchomości z powodu wybudowania nowej infrastruktury, za który muszą płacić sami mieszkańcy. - Dzisiaj w Poznaniu nikt za darmo mieć drogi nie może, ale okazuje się, że mając dobrego prawnika można tej opłaty nie płacić - mówił radny Michał Grześ. - W Krakowie, Warszawie czy Opolu w ogóle nie ma tej opłaty, w Zielonej Górze wynosi ona jeden procent - przypominał Grześ, postulujący wprowadzenie stawki na poziomie 7%. Jego zdaniem, jeżeli Poznań może znieść całkowicie opłatę targową i rozważać zniesienie podatku od posiadania psa, również w tej sprawie miasto powinno stanąć po stronie mieszkańców. - Jeśli zniesiemy tę opłatę, nie wybudujemy w mieście żadnej drogi - oponował radny Łukasz Mikuła. Ostatecznie, po ożywionej dyskusji, radni zdecydowali o cofnięciu projektu uchwały z powrotem na etap prac komisji. Decyzja w tej sprawie zostaje zatem odłożona w czasie.

Alkohol w centrum

Radni podnieśli też sprawę ograniczenia liczby punktów sprzedaży alkoholi wysokoprocentowych, zwłaszcza na terenie Starego Miasta. - Obecna sytuacja jest katastrofalna. Musimy bardziej odpowiedzialnie spojrzeć na to, co się w naszym mieście dzieje - apelował Sławomir Cichocki z RO Stare Miasto.

Projekt uchwały jest inicjatywą radnej Lidii Dudziak, która we wtorek mówiła: - Dziś mamy 1050 miejsc sprzedaży alkoholu, chcemy zmniejszyć ich liczbę ogólną do 750. Naszym zdaniem dochody miasta z wydawania zezwoleń na sprzedaż alkoholu nie zostaną w ten sposób zmniejszone, a być może nawet się zwiększą. Mamy obowiązek prowadzenia polityki antyalkoholowej, to od nas zależy kondycja tego miasta -uzasadniała. Odpowiadał jej m.in. przewodniczący rady Grzegorz Ganowicz: - Nie skupiajmy się tylko na ładnie brzmiących liczbach. Zgadzam się, że obecna sytuacja jest fatalna dla wizerunku miasta, ale uchwała w proponowanym kształcie nie rozwiąże naszego problemu. Wyrywkowe zlikwidowanie 300 sklepów alkoholowych może spowodować upadek sklepów peryferyjnych, a nie uporządkować wcale najgorszej sytuacji na Starym Mieście - tłumaczył.

Po długiej i burzliwej dyskusji zadecydowano o powrocie projektu do Komisji Zdrowia i Komisji Bezpieczeństwa Publicznego. (as)

Do góry