Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Spór o garaże na os. Czecha

Mieszkańcy osiedla Czecha protestują przeciwko projektowi miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, według którego w pobliżu ich mieszkań miałby stanąć budynek usługowo-parkingowy, a oni sami zmuszeni byliby usunąć istniejące na miejskiej działce od lat garaże.

. - grafika artykułu
fot. Wikipedia/Trambampas

Chodzi dokładnie o rejon ulic Wiatracznej i Krzywoustego, gdzie od kilkudziesięciu lat mieszkańcy mają swoje garaże samochodowe. - Tereny o których mowa należą do miasta, więc to miasto będzie decydowało o ich zagospodarowaniu w ramach miejscowego planu - uzasadniają projektanci z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej.

Według planu, na miejskiej działce powstać ma budynek, który dopełni tak zwanego "normatywu parkingowego" i również samym mieszkańcom zapewni dostęp do wielopoziomowego parkingu. Jednak ich zdaniem nie ma gwarancji, że deweloper zechce sprzedać miejsca parkingowe właśnie im. Zdaniem Wojciecha Chudego z Rady Osiedla Chartowo, idealnym przykładem tego, co może stać się tu w najbliższej przyszłości, jest ul. Baraniaka i Galeria Malta, w okolicy których przez cały dzień trudno o wolne miejsce parkingowe dla mieszkańców.

Garaż a parking wielopoziomowy

- Rozumiem Państwa zaniepokojenie, bo widzę kolosalną różnicę między posiadaniem garażu a stawianiem samochodu na wielopoziomowym parkingu - uważa radna Joanna Frankiewicz. - Czy Pan projektant ma samochód? A jeśli tak, to czy byłby szczęśliwy będąc zmuszonym stawiać  go na takim parkingu? Bo ja nie - argumentowała.

Mieszkaniec i radny osiedlowy Ryszard Matusiak uważa, że autorzy pomysłu likwidacji garaży wykazują się niekompetencją. - Jeśli takie decyzje zapadną, zbierzemy odpowiednią liczbę podpisów pod wnioskami o odwołanie  osób, które przyłożyły do tego rękę - zapowiadał.

Radny Adam Pawlik mówił o tym, że nie jest tajemnicą to, że osiedla na obrzeżach miasta pełnią funkcje parkingów buforowych dla całej aglomeracji. - Po co działać przeciwko mieszkańcom? Jeśli chcemy zmienić przeznaczenie tego terenu rozmawiajmy, nie idźmy na konflikt - apelował.

Zastępca prezydenta Maciej Wudarski przyznał, że miasto ma świadomość istniejącego problemu. - Projektując modernistyczne osiedla patrzymy nie tylko na interes kilkuset mieszkańców, ale na interes ogółu mieszkańców i całej aglomeracji - tłumaczył. - Ruch samochodowy wciąż wzrasta, dlatego potrzeby parkingowe muszą być szerzej rozumiane niż dotychczas i rozwiązywane np. za sprawą parkingów typu Park&Ride - dodawał.

Będzie ponowne rozpatrzenie

- Z jednej strony rozumiem intencje miejskich urbanistów, którzy myślą o kompleksowym rozwiązaniu problemu parkingowego w mieście, z drugiej rozumiem pretensje mieszkańców, przyzwyczajonych do takiej a nie innej formy korzystania z dzierżawionego terenu - podsumowywał Łukasz Mikuła, przewodniczący Komisji Polityki Przestrzennej, na której omawiano sporny projekt planu.

W efekcie burzliwej dyskusji Komisja przychyliła się do wniosku formalnego, w którym stwierdziła konieczność poczynienia zmian w projekcie w związku z istniejącym konfliktem. Mimo to większą część planu będzie można uchwalić już na następnej sesji. Zwłaszcza, że część terenu zagrożona jest postępowaniem zwrotowym - Chodzi o to, żeby reszta uwzględnionego w planie terenu nie była zakładnikiem spornej części - tłumaczy Łukasz Mikuła. (as)

Do góry