Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Stadion dla mieszkańców

Radni z Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki odwiedzili INEA Stadion. Operator obiektu przedstawił im działalność stadionu w ciągu całego roku.

fot. J. Gładysiak - grafika artykułu
fot. J. Gładysiak

Radni podczas Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki 23 maca zwiedzili INEA Stadion, w tym także jego na co dzień niedostępne miejsca, takie  jak awaryjne agregaty prądotwórcze, czy chodniki techniczne wiszące na konstrukcji dachu stadionu.

- Naszą ambicją jest aby stadion żył 365 dni w roku, dzieje się na nim znacznie więcej niż mieszkańcom się wydaje - mówił radnym Karol Klimczak z Marcelin Management, operatora obiektu. - Stadion ma być miejscem spotkań, dzisiaj pewnym problemem jest wizerunek stadionu wśród mieszkańców, ale i to chcemy zmienić poprzez co raz większą liczbę aktywności - tłumaczył.

W ciągu roku na stadionie odbywa się ok. 25 meczów co daje  450 tys. kibiców rocznie, są wynajęte powierzchnie biurowe, odbywa się też wiele wydarzeń dla mieszkańców: babie targi, półkolonie letnie, turnieje, pikniki, lodowisko, obozy sportowe czy koncerty. W ciągu roku 50 tys. gości zwiedza stadio. Na boiskach wokół stadionu szkolona jest też młodzież i dzieci, w sumie jest to ponad 1100 uczestników.

Stadionem od 2012 roku zarządza konsorcjum Lecha Poznań i Marcelin Management. Utrzymanie infrastruktury oraz wydarzenia pozasportowe należą do zadań Marcelin Management, zaś Konsorcjum Lecha Poznań obsługuje dzień meczowy oraz wydarzenia sportowe. Jak wylicza POSiR, który jest właścicielem obiektu, koszty utrzymania stadionu przed rozbudową wynosiły 1,2 mln zł, obecnie jest to ok 7-8 mln zł rocznie. Od jesień 2012 operator  zainwestował w stadion już 10 mln zł. To znacznie mniej niż inne stadiony powstały w podobnym okresie czasu w Polsce - w Gdańsku i Wrocławiu roczny koszt utrzymania obiektu to 10-12 mln zł, zaś Stadion Narodowy kosztuje 20 mln zł rocznie.

W przyszłości operator chciałby stworzyć w obiekcie muzeum Lecha Poznań, to koszt około 2 mln zł. - Chcemy aby było to muzeum z prawdziwego zdarzenia, a nie kilka pucharów na półkach. Na razie jednak nie mamy na to potrzebnych środków - powiedział Karol Klimczak.

(jg)

Do góry