W sprawie gimnazjów
"To nie będzie ewolucja, lecz rewolucja. Kolejne zamieszanie w systemie oświaty niczemu nie służy, na pewno nie uczniom. Oczywiście cenę zmian organizacyjnych poniosą także samorządy... i podatnicy. Jeszcze sam kilka lat temu miałem wątpliwości co do zasadności gimnazjów, ale dopiero teraz - kończą edukację kolejne roczniki - które przeszły pełen cykl nauki. Opinie zdecydowanie się poprawiły i gimnazja okrzepły. Bolączki, które występują w gimnazjach można neutralizować poprzez dodatkowe odpowiednie programy wsparcia dedykowane młodzieży i nauczycielom. Jeżeli zaś takie decyzje miałyby zapadać to nie teraz, lecz za naście lat, aby mieć całościowe oceny, wyniki badań, ewaluacje wyników odnoszonych przez pokolenia uczące się w poprzednim trybie nauczania i obecnie. To byłoby racjonalne."
W sprawie skrócenia kadencji sejmików wojewódzkich
"Zaczyna się!? To byłby zamach na demokratyczny samorząd i pokazanie centralnego zarządzania państwem. W tym okresie, kiedy m.in. są przygotowywane projekty i inwestycje z UE byłoby to działanie przeciwko lokalnym społecznościom."