Berlin jest najbliżej położoną Poznania europejską stolicą, jedną z najważniejszych metropolii naszego kontynentu. Dzięki wygodnemu połączeniu autostradą lub koleją możemy być w Berlinie w ciągu 2-3 godzin, zaplanować wizytę nawet na jeden dzień. Nic dziwnego, że w ciągu ostatnich lat liczba wizyt turystycznych z Poznania do Berlina wzrosła o prawie 20%.
A jak wygląda ruch w drugą stronę? Czy Poznań może przyciągnąć Berlińczyków? A jeśli tak to czym? O tym rozmawiali w Poznaniu: Jan Mazurczak z Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej i Christian Tänzler z Visit Berlin (niemiecki odpowiednik PLOT). Niemiecki gość docenia niesamowity rozwój Poznania, szczególnie w ciągu ostatnich kilku lat i wskazuje, że nasze miasto może być dla mieszkańców Berlina atrakcyjnym miejscem nie tylko wizyt biznesowych, ale i wyjazdów wypoczynkowych i rekreacyjnych.
Aby tak się stało ważna jest skuteczna promocja i na jej rzecz PLOT oraz Visit Berlin chcą ze sobą współpracować. - Chcielibyśmy, żeby Berlińczycy rozpoczynali kontakt z naszym krajem właśnie od Poznania - mówi Jan Mazurczak.
Jednak promocja Poznania w Berlinie ma nakłonić do odwiedzania naszego miasta nie tylko przez mieszkańców stolicy Niemiec. To przecież światowa metropolia, od której zwiedzanie Europy rozpoczyna wielu turystów z różnych kontynentów. Dlaczego kolejnym krokiem po Berlinie nie miałby być Poznań.
Pracy organizacyjnej i promocyjnej do wykonania jest sporo, ale jak mówił Christian Tänzler, 25 lat temu Berlin też miał wiele do nadrobienia w dziedzinie turystyki. Nawet po tym jak scalone na powrót miasto stało się stolicą zjednoczonych Niemiec, kojarzone było bardziej z polityką niż turystyką. Dopiero krok po kroku zbudowano markę turystyczną. Postawiono nie tylko na powszechnie znane miejsca i symbole, ale też stworzono dla turystów możliwości indywidualnego poznawania ducha miasta.
(mat)