Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Zespół pomnikowy zostaje

Radny Michał Grześ chce by zlikwidować Zespół Pomnikowy, który ocenia projekty pomników zgłoszonych przez chcące je postawić podmioty. Zdaniem radnego nowa procedura mocno utrudnia stawianie nowych monumentów. Rada Miasta odrzuciła projekt uchwały, ale radny zapowiedział,  że będzie ją zgłaszał do skutku. Następny raz za pół roku.

fot. Towarzystwo Hipolita Cegielskiego - grafika artykułu
fot. Towarzystwo Hipolita Cegielskiego

Od ubiegłego roku, aby postawić pomnik w Poznaniu musi on mieć zgodę tzw. Zespołu Pomnikowego. Zasiadają w nim przedstawiciele środowisk społecznych, radnych i urzędników, którzy oceniają zgłoszone projekty. Powstanie zespołu i całej nowej uchwały regulującej stawianie pomników było efektem kilku inicjatyw pomnikowych, które wzbudzały kontrowersje m.in. pomnik Paderewskiego, króla Przemysła II czy Pomnik Wdzięczności. Stworzenie całej uchwały pomnikowej miał sprawić, że wygląd i lokalizacje pomników nie będą tylko pomysłem wąskiej grupy donatorów. 

Radny Michał Grześ od początku uważał, że taki zespół to błąd. Dlatego złożył uchwałę, w efekcie której zespół miał przestać istnieć. - Co zyskaliśmy przez zespół pomnikowy: jest niesamowita biurokracja by postawić pomnik. Pomnik jest kwestią gustu. Cała procedura wyboru pomników sprawia że pomników nie można stawiać. Mamy problemy z brzydkimi budynkami, a nie pomnikami. Nasze pomniki są niewielkie, a my robimy z tego wielkie ceregiele. Dlatego procedura, poprzednia, że Rada Miasta się zgadza i o reszcie decyduje konserwator zabytków i inni - przekonywał radny. Grześ apelował także by pomników było więcej zwłaszcza poza centrum.

Radny Antoni Szczuciński, przewodniczący Komisji Kultury i Nauki, nie podzielił pomysłu radnego Grzesia: zbyt długo trwały prace nad powołaniem zespołu pomnikowego i zbyt krótko on funkcjonuje by wyciągać tak daleko idące wnioski by zespół likwidować - powiedział.

Także radny Łukasz Mikuła, przewodniczący Komisji Polityki Przestrzennej był przeciw: nie ma czegoś takiego, że jest jakaś kolejka na pomniki, bo zespół blokuje ich postawienie. Nie ma takiego czegoś, są 3-4 pomysły pomników i trwają prace. Zespół nie blokuje na złość jakiś ciekawych realizacji, którymi miasto niby jest zasypywane, bo tych akurat jest niewiele. Chcemy wspomagać ten procesów stawiania pomników, a nie tak jak to bywało, że możliwa jest tylko reakcja jak już pomnik jest gotowy do postawienia - tłumaczył.

Radni pomysł Michała Grzesia odrzucili w głosowaniu, ale radny zapowiedział, że za pół roku zgłosi go ponownie.

(jg)

Do góry