Chanuka w Poznaniu

Gmina Żydowska w Poznaniu świętuje 20-lecie swojego odtworzenia. W czwarty dzień Chanuki - obchodzonego przez wyznawców judaizmu Święta Poświęcenia - Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta, wziął udział w uroczystościach i zapalił świąteczną świecę.

Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta, zapalił chanukową świecę
Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta, zapalił chanukową świecę

Chanuka to ośmiodniowe święto upamiętniające cud, jaki wydarzył się w Świątyni Jerozolimskiej w II w. p.n.e., podczas powstania żydowskiego. W tym roku jego obchody są szczególne: Gmina Żydowska w Poznaniu świętuje 20-lecie swojego odtworzenia. Z tej okazji Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta, wziął udział w uroczystościach i zapalił chanukową świecę.

- Cieszę się, że mogę brać udział w tak ważnym święcie - mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. - Społeczność żydowska ma swoje ważne miejsce w historii Poznania. Przez wieki Żydzi tworzyli to miasto razem z Polakami, kres temu położyła dopiero II wojna światowa. Trzeba było wielu lat, by gmina wznowiła działalność. Dziś, po 20 latach od jej odtworzenia gratuluję wszystkim, którzy się do tego przyczynili.

10-lecie istnienia obchodzi również Katedra Studiów Azjatyckich i Zakład Hebraistyki, Arameistyki i Karaimoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

- Opieramy się na przyjaciołach i na życzliwych osobach - mówiła Alicja Kobus, przewodnicząca gminy. - I to naprawdę procentuje. 20 lat temu zaczynaliśmy w skromnych pomieszczeniach na Wildzie, dziś spotykamy się w domu przy ul. Stawnej, w budynku, który ma bogatą historię. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie pomoc wielu ludzi.

Chanuka to święto o ruchomej dacie w kalendarzu gregoriańskim. W tym roku rozpoczęło się 2 grudnia o zachodzie słońca. Nazywane jest również Świętem Świateł. Upamiętnia wydarzenia z  II wieku p.n.e, kiedy to wojownicy żydowscy po zakończeniu walk weszli do świątyni w Jerozolimie i znaleźli tam tylko jedną miarkę oliwy. Kapłani stwierdzili, że zapas oleju wystarczy, by siedmioramienny świecznik świątynny palił się tylko przez jeden dzień. Jednak oliwa paliła się aż przez osiem dni - wystarczająco długo, aby można było przygotować jej nowy zapas.

- A może cudem było jeszcze coś innego - mówił Michael Schudrich, naczelny rabin Polski. - Wielki kapłan stanął wtedy przed wyzwaniem: czy powinien zapalać menorę, skoro i tak nie wystarczy oleju? Może lepiej było poczekać? Cud chanukowy to także wiara kapłana, który podjął działanie, choć wiedział, że nie ma wszystkiego, co niezbędne. Zrobił wszystko, co mógł, mimo braku środków.

W głębszym znaczeniu Chanuka jest świętem upamiętniającym ocalenie judaizmu. Dlatego współcześnie raz w roku, przez osiem nocy, począwszy od 25 dnia miesiąca żydowskiego miesiąca kislew zapala się świece w menorze chanukowej (chanukiji). Po zakończeniu Szabatu zapala się pierwszą chanukową świeczkę, w każdy kolejny z ośmiu wieczorów - o jedną więcej.

AW