Poznań staje się twierdzą wolnej Polski

Redaktor Florian Hassel pisze o obchodach 60. Rocznicy Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 roku bez "apelu smoleńskiego", udziale w Marszu Równości, organizacji Kongresu Kobiet w Poznaniu, negocjacjach z Kościołem. Podsumowuje działalność prezydenta z perspektywy zagranicznego korespondenta. 

Publikacja dzięki uprzejmości redakcji Süddeutsche Zeitung.

Süddeutsche Zeitung o prezydencie Poznania
Süddeutsche Zeitung o prezydencie Poznania

Parady homoseksualistów, przyjmowanie uchodźców, krytyka Kościoła Katolickiego: prezydent Poznania wyraża sprzeciw wobec konserwatywnego rządu. Rząd odpowiada.

Florian Hassel

Nie ma wielu włodarzy, którzy bez najmniejszego wahania stawiają czoła ministrowi obrony. Jednak gdy w Poznaniu (zachodnia Polska) zbliżały się obchody 60. rocznicy powstania przeciw polskim komunistom, prezydent Jacek Jaśkowiak nie wahał się ani przez moment. Minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz, zażądał odczytania "apelu smoleńskiego": wojskowej ceremonii honorowej stawiającej w jednej linii zmarłego w katastrofie lotniczej w kwietniu 2010 r. prezydenta Lecha Kaczyńskiego z polskimi bohaterami wojennymi. Prezydent nie zmarł bowiem jako bohater wojenny, lecz wskutek błędu pilota. Jednak Kaczyński był bliźniaczym bratem Jarosława Kaczyńskiego, szefa rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość (PIS) - a apel smoleński stał się częścią nowej mitologii partyjnej i państwowej.

Prezydent Jaśkowiak sprzeciwił się jednak łączeniu upamiętnienia wydarzeń w Poznaniu z upamiętnianiem katastrofy smoleńskiej. Minister Obrony Narodowej nie zgodził się jednak na to, więc Jaśkowiak bezceremonialnie wykluczył wojsko z obchodów. Gdy mimo to minister wysłał kilka autobusów z żołnierzami, prezydent musiał zablokować przejazd. Oficjalne obchody w dniu 28 czerwca 2016 roku odbyły się bez udziału wojska - i bez apelu smoleńskiego.

Również przy innej okazji prezydent Poznania demonstracyjnie opowiedział się przeciwko temu, co nakazuje rząd. Jako pierwszy prezydent miasta w Polsce Jaśkowiak nie tylko wyraził zgodę na organizację parady gejów i lesbijek w liczącym 540 tysięcy mieszkańców Poznaniu, ale także osobiście przeszedł ulicami miasta, wyrażając poparcie dla tego wydarzenia. Jaśkowiak opowiada się także za przyjmowaniem uchodźców oraz za prawem do przerywania ciąży, a protestuje przeciw polskim ultranacjonalistom. A w czasie, gdy rząd planuje obcięcie funduszy na sztuczne zapłodnienie dla par bezdzietnych, Rada Miasta Poznania decyduje o uruchomieniu programu wspierania leczenia bezpłodności.

W ciągu zaledwie dwóch i pół roku, prezydent stał się sławny daleko poza Poznaniem. Dla Polaków, którzy postrzegają to miasto jako ostatni bastion demokratycznej opozycji wobec niedemokratycznych działań rządu, symbolizuje on nadzieję. Różne grupy społeczne określają miasto już "Wolnym Miastem Poznań".

Nowa twarz polityki - Jacek Jaśkowiak - odmawia stanięcia na czele opozycji w całym kraju

Polski ruch kobiet planuje organizację tegorocznego kongresu właśnie w Poznaniu - na cześć wsparcia, jakie Jaśkowiak okazuje wobec praw kobiet. "Czy hotele udzielają upustów? Jakie pozycje zajmują kobiety w zarządach dużych firm?" - zapytał Jaśkowiak jednej ze swoich pracownic w czasie przygotowań. "Jako sponsora" - mówi - "musimy przekonać Solange Olszewską" - jest ona prezesem produkującej autobusy firmy Solaris. Kobietę stanowiącą wzór dla polskich przedsiębiorczyń. "Zapraszamy kobiety z innych krajów i organizujemy panele na tematy gospodarcze, kulturowe i prawne. Będzie to wydarzenie roku".

Jaśkowiak został wybrany dopiero w 2014 roku - i niewiele dłużej był on obecny na arenie politycznej.   (...)

Link do oryginalnego artykułu: http://www.sueddeutsche.de/politik/opposition-wie-posen-zum-bollwerk-eines-freien-polens-wird-1.3513324

Cały, przetłumaczony na język polski tekst jest dostępny w załączniku.

Załączniki