Debata w KontenerArt. Mieszkańcy chcą zakazu picia nad rzeką

Organizatorzy Kontener-Art zorganizowali spotkanie, by omówić problemy jakie zdaniem mieszkańców Chwaliszewa i nadwarciańskich osiedli generuje to miejsce. Dyskusja obnażyła szereg innych uciążliwości, z jakimi borykają się oni na co dzień, a których źródłem jest m.in. możliwość spożywania alkoholu nad rzeką.

UM Poznań
UM Poznań

Impulsem do zorganizowania debaty był list mieszkańców okolic nadwarciańskich, w którym skarżą się na hałas, pijaństwo i tony śmieci pozostawianych przez bawiących się nad rzeką poznaniaków.

- To jest degrengolada, mieszkańcy przechodzą prawdziwą gehennę. Jest głośno, śmierdzi moczem, pełno tu pijanych, hałaśliwych ludzi, którzy zostawiają po sobie mnóstwo śmieci - mówiła Hanna Szumińska, zarządca budynków na Czartorii - Chcemy zakazu emisji głośnej muzyki od 22.00 w dzień powszedni i od północy w weekendy, a także zakazu picia alkoholu.

Zdaniem Zbigniewa Łowżyła, twórcy Kontener-Artu, list to inicjatywa dewelopera, który wybudował apartamentowce nad Wartą.

- Okazało się, że stan faktyczny w znacznym stopniu rozmija się z tym, co deweloper obiecuje w reklamach - mówił Zbigniew Łowżył - To jest centrum miasta i raczej nie ma tu mowy o enklawie spokoju, jak przedstawia to w swoich folderach. Nie chcielibyśmy reagować na donosy, ale chętnie porozmawiamy o problemach, które dotykają mieszkańców.

Problem w tym, że narzekają nie tylko właściciele mieszkań w apartamentowcach, ale też mieszkańcy pozostałych nieruchomości na Chwaliszewie i w starym korycie Warty.

- Przez kilka letnich miesięcy codziennie w stronę Warty zmierzają hordy młodych ludzi z siatkami wypełnionymi alkoholem. Piją a jak wracają wykrzykują wiązanki wulgryzmów, śmiecą i sikają - skarżyła się Aneta Wielchowska - Od pół roku nie mogę normalnie spać we własnym domu.

Aneta Wielchowska mieszka w Starym Korycie Warty od 18 lat i jak twierdzi z roku na rok sytuacja się pogarsza. Podobnie uważają inni mieszkańcy. Zaznaczają jednak, że KontenerArt choć ma związek z tymi problemami, nie jest ich bezpośrednim źródłem.

- Źródłem jest m.in. możliwość picia nad Wartą - mowił jeden z mieszkańców - W innych miastach owszem, też można pić, ale w wyznaczonych miejscach. Poza nimi zakaz obowiązuje.

Obecny na spotkaniu Szymon Błażek z Wydziału gospodarki Nieruchomościami UMP, który odpowiada za projekty nadwarciańskie, przyznaje, że sytuacja, ilość ludzi, którzy przychodzą nad Wartę i chcą spędzać tam czas, miasto zaskoczyła. Zapewnia, że starają się w miarę możliwości reagować na pojawiające się problemy.

- Gdy pojawił się problem olbrzymich ilości śmieci nad Wartą, miasto postawiło kontenery i zapewniło odbiór śmieci. Odbywa się to na tyle często, na ile pozwalają środki finansowe - mówił podczas spotkania Szymon Błażek - Tam, gdzie było to możliwe postawiliśmy toalety. Chcemy prowadzić pozytywny dialog z mieszkańcami i edukować w zakresie kultury wypoczynku nad Wartą. Wsłuchujemy się w to, co mówią ludzie i będziemy wyciągać wnioski. Nie udajemy, że problemu nie ma.

Jedną z akcji społeczno edukacyjnych jest sobotnie (12.09.2015) sprzątanie brzegów Warty z udziałem władz miasta. Przed przyszłym sezonem letnim miasto planuje też oświetlenie ciągów pieszo-rowerowych wchodzących w skład tzw. "Wartostrady". Pojawią się również kamery monitoringu miejskiego.

Zdaniem mieszkańców, doraźnie na pewno pomogłyby częstsze patrole policji. Jak twierdzą, od czasu zdjęcia zakazu policja pojawia się tu rzadko, a po 22 patroli nie ma w ogóle.

- Częstsze patrolowanie nabrzeża, mandaty za zakłócanie porządku i ciszy nocnej na pewno by pomogły - mówił Bartłomiej Musiał, mieszkaniec apartamentowców.

Dzięki merytorycznej dyskusji i wsparciu profesjonalnego mediatora, udało się osiągnąć porozumienie. Autorzy listu przyznali, że mobilne centrum kultury KontenerArt nie może ponosić odpowiedzialności za wszystkie problemy nad rzeką. Są kwestie wymagające poprawy, ale projekt przynosi też wiele pozytywów. Na przyszłość strony zadeklarowały gotowość do rozwiązywania problemów na drodze dialogu i bezpośredniej współpracy. 

/jż/