Bo ja kocham tańczyć....

Nie boję się tego, że wydam się śmieszna, kiedy powiem głośno i dobitnie: tak, płaczę za każdym razem- mówi Grażyna Piosik, dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych nr 102 w Poznaniu. Co roku, podczas naszego cyklicznego Przeglądu Twórczości Folklorystycznej, gdzie śpiewają i tańczą nasze dzieci ze szkół, przedszkoli i innych placówek specjalnych, po prostu okradkiem ocieram oczy. Dlaczego? Bo zawsze wzrusza mnie przejęcie, z jakim ci mali i duzi artyści występują na scenie. Skupienie, jakie maluje się na ich buziach, jest powalające. A radość- zawsze niekłamana, cieplutka, chwytająca za serce... 

Wiesław Banaś, zastępca dyrektora Wydziału Oświaty, także nie krył podczas przeglądu swojego wzruszenia. Mnie też się łezka w oku kręci- uśmiecha się pan dyrektor. Te dzieciaki są tak przejęte, tak skoncentrowane, że wzroku od nich nie można oderwać. A fakt, że Przegląd jest po prostu kolorowym świętem integracji, tylko podkreśla rangę tego śpiewnego i tanecznego wydarzenia.

Bo ja kocham tańczyć...
Bo ja kocham tańczyć...

W tym roku hasło Przeglądu brzmiało tak: " Witajcie tańce, obrzędy, zabawy. Z muzyką i tańcem wyruszamy w świat." Powiem tak- nasi uczniowie- to osoby z autyzmem. Dla nich zerwanie schematu, jakim jest tak samo umeblowany pokój, ten sam kolor ścian, brak niespodziewanycyh dźwięków- to olbrzymie wyzwanie. A jednak jesteśmy tu dziś, tańczymy, pokazujemy, co potrafimy- uśmiecha się Maria Rosińska, dyrektor Specjalnej Szkoły Podstawowej nr 112. Większość naszych uczniów też nie mówi. Porozumiewamy się z nimi poprzez piktogramy. Dlatego to, że występują na dużej scenie, wśród gwaru i śmiechu, przez tłumną publicznością jest nie lada osiągnięciem. Serce rośnie, jak się na to patrzy. Muszę też powiedzieć, że w naszej szkole artystycznym akcentem zajmuje się pani Stenia Drachej i robi to z takim zapałem, że po prostu: chapeaux bas!

Napisałam specjalny program, promujący aktywność ruchową przez taniec i muzykę - mówi pani Stenia. Spotykamy się na tych zajęciach raz w tygodniu. Efektem jest między innymi nasz dzisiejszy występ - my tańczymy z naszymi dziećmi "jeden na jeden", bo one muszą być prowadzone, ale tak czy inaczej - jesteśmy tu dziś na tym święcie i to jest najważniejsze.

My również pokazujemy się na scenie z dumą i radością- mówi Katarzyna Dahlke, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 68. My jesteśmy szkołą integracyjną, z klasami specjalnymi i nasze dzieci doskonale wiedzą, co to jest niepełnosprawność intelektualna. Rozmawiamy o tym na lekcjach, mówimy też o tym z rodzicami na wywiadówkach. Nie mamy problemu z akcpetacją, na 25 lat mojej pracy zawodowej trzy razy spotkałam się z sytuacją, że trzeba było przenieść ucznia, bo nie był w stanie zrozumieć i przyjąć do wiadomości, że może współistnieć z osobami niepełnosprawnymi. Przy czym chcę podkreślić, że pamiętamy doskonale, iż dzieci zdrowe nie mogą być tłem dla tych z problemami. To wszystko musi być wyważone, mądre, delikatne. I staramy się, by takie było.

I jest- uśmiecha się pani Grażyna, mama Pawła z Zespołem Downa. Mój syn ukończył właśnie SP nr 68 i był szkołą zachwycony. Tam zdrowe dzieci pomagają takim, jak mój Paweł we wszystkim. Ubrać kurtkę, zawiązać buty, wyjść na podwórko. Nikt się niczego nie wstydzi i nie krępuje. A co do dzisiejszego festiwalu, to powiem tak: nasze dzieci nie mają miliona okazji do występów na scenie. Dlatego czekają na taki dzień, jak dzisiejszy z utęsknieniem. Na próbach pracują z oddaniem, a na występach dają z siebie naprawdę wszystko.

Karolina, córka pani Wiesi, uczy się w ZSS nr 102. Uczy, ale i świetnie się bawi. Córka uwielbia tam chodzić- wyjawia pani Wiesia. Dzisiaj też pojechała rano do szkoły i przyjedzie tu na występy ze swoją panią i kolegami, a nie ze mną. To, co powie pani, to rzecz święta i nietykalna. Nie ma mowy, żeby opuścić lekcje czy jakieś szkolne wydarzenie. Nasze dzieci żyją od występu do występu, tańczą w zespole "Galimatias", prowadzonym przez "Stowarzyszenie Na Tak" i jeżdżą ze swoimi tanecznymi programami po całej Wielkopolsce. One to kochają, to dodaje ich życiu smaku, uroku, koloru...

To samo jest z naszymi maluchami- przekonuje Kinga Konieczna, nauczycielka w Przedszkolu integracyjnym nr 116. Nie wie pani, które dziecko jest niepełnosprawne, a które nie? I o to chodzi. Pracujemy nad tym. Nie ma wśród naszych przedszkolaków żadnych problemów ani podziałów, podziały tworzą dorośli, a nie dzieci. Dzieci chcą się bawić, są żywiołowe, a na dzisiejszy występ przygotowały się bardzo solidnie. Te, które mają jakieś deficyty, mają po prostu inne potrzeby. Kiedy się im sprosta, wszystko jest w porządku. Można to dziś zobaczyć na scenie. A za rok- a będzie to jubileuszowy, bo dziesiąty przegląd twórczości naszych dzieci, to dopiero będzie się działo. My zacieramy ręce już dziś. To będzie na pewno wspaniałe wydarzenie!