Mianowani na same Święta!

Wczoraj zastępca  Prezydenta Poznania Mariusz Wiśniewski wręczył 25 aktów nadania stopnia  nauczyciela mianowanego tym, którzy pozytywnie zaliczyli egzamin w sesji zimowej po trwającym dwa lata i dziewięć miesięcy stażu, podczas którego- uff- było co robić! 

Mianowanie nauczycieli
Mianowanie nauczycieli

Blandyna Kędzierska, specjalistka do spraw awansu zawodowego w Wydziale Oświaty przyznaje szczerze- egzamin nie był prosty i nie wszyscy go zdali. Ale ci, którzy dobrze zaprezentowali swoje dotychczasowe osiągnięcia i odpowiedzieli na zadawane przez komisję (Blandyna, przedstawiciel Kuratorium Oświaty, dyrektor danej szkoły i eksperci z listy MEN) pytania mogli zasłużenie przyjąć gratulacje od pana Wiśniewskiego oraz zastępcy dyrektora Wydziału Oświaty Wiesława Banasia.

Pamiętam moje mianowanie doskonale- wspomina dyrektor Banaś. To było duże przeżycie. Człowiek stał się pełnowartościowym nauczycielem, z przywilejami, ale też nowymi wyzwaniami. Wydarzyło się coś, co wydawało mi się tak odległe na początku mojej pracy w szkole. Dla tych dwudziestu pięciu nauczycieli, którzy odebrali wczoraj swoje akty mianowania- był to piękny prezent na święta. Teraz czas odpocząć, ale już za chwilę będą oni mogli pracować nad tym, by stać się nauczycielami dyplomowanymi.

To był dla mnie olbrzymi stres- przyznaje Kornelia Krajewska z Zespołu Szkolno- Przedszkolnego nr 7. Przygotowując tę prezentację, którą przedstawiłam komisji, z satysfakcją przypominałam sobie, jakie fajne projekty robiłam z dziećmi dwa-trzy lata temu. Odżywały stare emocje, ale te nowe- związane z otrzymaniem aktu mianowania były jeszcze lepsze. Na spotkaniu z panem Mariuszem Wiśniewskim poczułam się doceniona, zauważona i rzeczywiście trochę,jak obdarowana przez Gwiazdora. To był bardzo miły dzień.

Co daje mianowanie? Bardzo dużo, począwszy od podwyżki pensji, skończywszy na prestiżu wśród kolegów i koleżanek- wylicza Blandyna Kędzierska. Ważne też są przywileje z Karty Nauczyciela, który mianowany nauczyciel otrzymuje. Może też od tej pory sprawować funkcje kierownicze i startować w konkursie na dyrektora placówki oświatowej.

Na dyrektora- póki co- nie wybiera się ksiądz Adrian Piecuch, katecheta z Zespołu Szkół Handlowych, ale on również bardzo cieszy się z wczorajszego wydarzenia. Przyjąłem akt nadania mianowania z wypiekami na twarzy- przyznaje ksiądz Adrian. Lubię pracę z młodzieżą, realizuję dodatkowo różne projekty, w tym projekt "Kostka" i myślę, że teraz jeszcze chętniej i aktywniej oddam się moim działaniom. Dlaczego? Bo to fajni, często bardzo wartościowi ludzie, którym wystarczy tylko rzucić atrakcyjne hasło, a oni już sami biorą się do roboty. I to jest w tym zawodzie naprawdę piękne!