Plac Kolegiacki - jak połączyć historię i współczesność?

Radnym z Komisji Kultury i Nauki zaprezentowano wyniki konkursu na nowe urządzenie placu Kolegiackiego. Ich opinie różniły się od decyzji komisji konkursowej.

Szkielet znaleziony na placu Kolegiackim - grafika artykułu
Szkielet znaleziony na placu Kolegiackim

Ogłoszenie konkursu na koncepcję rewaloryzacji placu Kolegiackiego poprzedziły spotkania i konsultacje. Powtarzające się postulaty to m. in.: scalenie placu w jedną przestrzeń rekreacyjną z terenami zieleni i likwidacja parkingu (prawie 300 miejsc parkingowych powstanie w nowym biurowcu przy ul. Za Bramką).

Wyniki konkursu ogłoszono pod koniec sierpnia. Zwycięski projekt zakłada m. in.: instalację przestrzenną "zegar historii" w centralnym punkcie placu, trzy rzędy drzew oraz podłużną fontannę w formie kaskady wodnej. Projekt jest obecnie opiniowany przez różne jednostki miejskie.

Zwycięzca konkursu nie przypadł radnym do gustu.

- Przeraża mnie ten beton - komentowała radna Urszula Mańkowska - większą część placu powinna wypełniać zieleń.

- Do zwycięskiej pracy były uwagi, na przykład za mało zieleni, czy zbyt słabe wyeksponowanie obrysu fundamentów dawnej Kolegiaty - wyjaśniał zastępca prezydenta Poznania Mariusz Wiśniewski.

Najbardziej spodobał się projekt wyróżniony, zawierający zarys Kolegiaty, fontannę w formie słupów wodnych, podświetlanych nocą oraz dojazd bezpośrednio pod Urząd zakończony mini rondem.

- Na tym projekcie coś się dzieje - zauważył Michał Grześ. - Być może nie musi być tam wody, a na przykład samo światło.

- Taki projekt może stać się wizytówką Poznania - mówiła Joanna Frankiewicz.

Był też głos w obronie zwycięskiego projektu. Przewodniczący Komisji Antoni Szczuciński ocenił, że estetycznie pierwsza praca jest najlepsza.

- Mamy wytyczne pokonkursowe, które korygują ten projekt - zapewniał prezydent Wiśniewski. - Dzięki państwa głosom będziemy bogatsi w argumenty.

- Chcielibyśmy zapoznać się z projektem po wprowadzeniu korekt - poprosił przewodniczący Szczuciński

Badania archeologiczne na placu Kolegiackim będą prowadzone do 30 kwietnia 2017 r. Następnie rozpoczną się procedury związane z rewaloryzacją tego miejsca a zrealizowanie projektu przewidywane jest na wrzesień 2018 r.

Odkrywanie przeszłości

O efektach pracy archeologów na placu Kolegiackim opowiadał radnym dr Marcin Ignaczak z Instytutu Archeologii UAM, kierujący wykopaliskami. Krótko przypomniał historię Kolegiaty św. Marii Magdaleny, której okazała wieża miała 114 metrów i była najwyższym budynkiem w Poznaniu. Kolegiata zajmowała cały obszar dzisiejszego placu. Obiekt został zniszczony w wyniku pożaru wznieconego przez uderzenie pioruna w 1773 r. Odbudowa nie powiodła się. Decyzję o rozbiórce podjęły już władze zaborcze. Kościół stał w tym miejscu ponad 500 lat.

Archeolodzy prowadzą prace na powierzchni ok. 2 proc. całkowitego terenu placu Kolegiackiego, a odnaleziono już około 200 grobów. Szacuje się, że pochowano tam około 2 tys. osób.

Najciekawszym odkryciem jest szkielet z czaszką noszącą ślady trepanacji po śmierci tej osoby. Dokonano tego w celach poznawczych, co jak na tamte czasy było ewenementem i działaniem bardzo śmiałym. Warto wspomnieć też o szczątkach duchownego z dobrze zachowanymi fragmentami ornatu, czy monecie z czasów Zygmunta Starego, jedynej w naszym kraju.

- W wyniku wykopalisk na placu Kolegiackim mamy wiele zaskakujących odkryć. Prace archeologiczne zostaną przedłużone do końca kwietnia przyszłego roku - zapowiedział zastępca prezydenta Poznania Mariusz Wiśniewski.

Czytaj też: Prace wykopaliskowe na placu Kolegiackim

Mateusz Malinowski/biuletyn.poznan.pl