Komunikaty

pagina

Sport

Pominąłeś menu

menu

Start maratonu Lecha

Czwartkowym meczem z KuPS Kuopio Lech Poznań rozpoczyna piłkarski maraton. Jeżeli awansuje, a raczej nikt nie bierze pod uwagę innej możliwości, to w 3,5 tygodnia rozegra osiem pojedynków na trzech różnych frontach. Każdy z nich jest ważny i Kolejorz powinien je wygrać, chcąc zachować szanse na mistrzostwo, zdobycie Pucharu Polski, jak i osiągnięcie dobrego wyniku w Lidze Konferencji. 

Kapitan Lecha Michael Ishak w walce z piłkarzami KuPS Kuopio - grafika artykułu
W czwartek, 26 lutego, na Enea Stadionie odbędzie się rewanżowy mecz w Lidze Konferencji. W pierwszym Lech wygrał z KuPS Kuopio 2:0 fot. Lech Poznań/Przemysław Szyszka

Tydzień temu Lech bez problemów wygrał w mroźnym Tampere z KuPS Kuopio. Do przerwy prowadził 0:2, grając przy tym w przewadze jednego zawodnika. W drugiej połowie kontrolował mecz i wynik nie uległ już zmianie. W czwartek, 26 lutego, Poznaniacy będą chcieli przypieczętować awans do 1/8 Ligi Konferencji, gdzie czeka na nich ktoś z pary Rayo Vallecano/Szachtar Donieck. 

Z tym pierwszym zespołem lechici już grali w tym sezonie europejskich pucharów i zeszli z boiska pokonani. Na stadionie zlokalizowanym na obrzeżach Madrytu przegrali w dramatycznych okolicznościach 3:2. Pojedynek z Los Vallecanos byłby więc okazją do rewanżu. Jeżeli Lech trafiłby na Szachtar, to mecz wyjazdowy zagrałby w... Krakowie. Ukraińcy bowiem do europejskich rozgrywek zgłosili stadion tamtejszej Wisły. 

O tym, z kim zagrają lechici, zdecyduje ostatnie już w tym sezonie losowanie w szwajcarskim Nyonie, które zaplanowano na godz. 14:00 27 lutego. Wtedy też znana będzie rozpiska, kto z kim może grać aż do finału (oczywiście nie konkretne zespoły, a jedynie potencjalne). 

Podtrzymać wiosenną passę w pucharach

Lech Poznań po raz czwarty ma okazję do zaprezentowania się w europejskich pucharach podczas rundy wiosennej. W sezonie 2008/2009 w rozgrywkach Pucharu UEFA poznaniacy doszli do 1/16 finału, gdzie ulegli włoskiemu Udinese. Dwa lata później, w tych samych rozgrywkach, tyle że pod zmienioną już nazwą Ligi Europy, Kolejorz wyszedł z grupy, pokonując m.in. Manchester City czy dwa razy remisując z Juventusem. Odpadł ponownie na etapie 1/16, gdzie silniejsza okazała się portugalska SC Braga. Wreszcie w sezonie 2022/2023 najpierw udało mu się pokonać norweskie Bodø/Glimt w 1/16 Ligi Konferencji (ta drużyna właśnie zameldowała się w 1/8 Ligi Mistrzów, demolując w dwumeczu Inter Mediolan), później szwedzkie Djurgårdens IF w 1/8, by ostatecznie odpaść, ale po pięknej walce, z włoskią ACF Fiorentiną.

Lech po raz kolejny rozegra mecz na początku roku z drużyną, która jeszcze nie rozpoczęła rozgrywek w lidze krajowej. Trzy lata temu na takim etapie były wówczas obie skandynawskie ekipy (Bodø/Glimt i Djurgårdens IF). W żadnym z czterech pojedynków z tymi zespołami Poznaniacy nie stracili bramki, jeden remisując. Zwycięstwo 2:0 z KuPS Kuopio podtrzymało tę passę.

Rewanżowy mecz z fińską drużyną rozpocznie się w czwartek, 26 lutego, o godz. 21:00. O tym jak dojechać na stadion można przeczytać na stronie poznan.pl

Walka na trzech frontach

Luty i marzec będą gorącym okresem dla piłkarzy i kibiców w stolicy Wielkopolski. Jeżeli Lech pokona KuPS, a raczej nikt w Poznaniu nie zakłada innego scenariusza, to w ciągu 25 dni Kolejorz rozegra aż osiem meczów, z czego pięć na własnym boisku. Po czwartkowym pojedynku z Finami, w niedzielę podejmie Raków Częstochowa (1 marca, godz. 17:30). Drużyna spod Jasnej Góry ma w tabeli tylko jeden punkt mniej i cały czas gra też w Lidze Konferencji, gdzie dotarła bezpośrednio do 1/8 tych rozgrywek. Ostatni raz Lech wygrał w Ekstraklasie z Rakowem we wrześniu 2023 roku, później dwa razy przegrał i tyle samo spotkań zremisował. 

Trzy dni po meczu z drużyną z Częstochowy do Poznania przyjedzie Górnik Zabrze. W środę, 4 marca, o godz. 20:30 odbędzie się spotkanie w ramach 1/4 Pucharu Polski. To pierwszy taki przypadek, gdy w tym miesiącu Poznaniacy toczą jeszcze batalie na trzech frontach. Trzy lata temu, kiedy w Lidze Konferencji grali w marcu i kwietniu, walczyli tylko o mistrzostwo i w rozgrywkach europejskich. Z walki o puchar odpadli już w październiku, przegrywając 1:3 ze Śląskiem Wrocław. 

W przypadku pokonania zespołu z Zabrza Lechowi pozostanie już tylko jedna przeszkoda, by zameldować się w finale Pucharu Polski. W tym roku minie 17 lat od jego ostatniego triumfu w tych rozgrywkach. Od 2011 roku pięć razy grał w decydującym meczu i tyle samo razy schodził z boiska pokonanym. Trzykrotnie lepsi byli gracze Legii Warszawa, a po razie: Arka Gdynia i Rakowa Częstochowa. 

Po meczu z Górnikiem do 22 marca Lech będzie grał prawdopodobnie we wszystkie czwartki i niedziele. Najpierw z Widzewem w Łodzi, później pierwszy mecz 1/8 LK u siebie, z Zagłębiem Lubin i rewanż w europejskich pucharach na wyjeździe, a na koniec podejmie Bruk-Bet Termalikę Nieciecza przy Bułgarskiej.

Zakładając, że uda się przejść do półfinału Pucharu Polski, to kwiecień zapowiada się tylko trochę spokojniejszy. No chyba że Lech, jak trzy lata temu, zagra w 1/4 Ligi Konferencji.

RB

Dowiedz się więcej na temat

Do góry