- Dziś modlimy się za tych, którzy tu żyli, pracowali i wierzyli. Przeszłość pokazuje nam, ile w nich było wartości, że społeczeństwo zadecydowało, że zostaną pochowani w podziemiach przepięknej, gigantycznej, liczącej kilka bocznych kaplic i ołtarzy Kolegiaty pod wezwaniem Marii Magdaleny - mówił podczas mszy św. ks. kanonik Mateusz Misiak, prepozyt Kapituły Kolegiackiej Poznańskiej.
Jak podkreślił, wielu z tych, których archeolodzy odnaleźli w starej kolegiacie, żyło i umierało w sposób budzący najwyższy szacunek.
- Kościół zawsze zachowywał pamięć o nich ze szczególną pieczołowitością - traktował jak największy i najważniejszy skarb. Tak też czyni dzisiaj, w czasie tego uroczystego pochówku naszych poprzedników, którzy do niedawna spoczywali w Kolegiacie pod wezwaniem Marii Magdaleny. Dziękując Bogu za nich prosimy najwyższego Ojca, aby byli tam, gdzie jest Chrystus, który stał się ich drogą, prawdą i życiem - mówił ks. kanonik Mateusz Misiak.
Prepozyt Kapituły Kolegiackiej Poznańskiej podziękował za zaangażowanie władzom miasta Poznania, archeologom i naukowcom z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. To dzięki wykopaliskom na placu Kolegiackim możliwe było odkrycie ponad 1000 grobów, z czego szczątki 120 osób zostały złożone w krypcie poznańskiej Fary.
Chcąc uczcić pamięć zmarłych, podczas mszy żałobnej w murach Kolegiaty wybrzmiało Requiem J. Paszkiewicza - tak, jak kiedyś, przed 200 laty przy uroczystościach pogrzebowych innych wybitnych poznaniaków.
Obudową całej uroczystości były utwory Franciszka Ścigalskiego, który do roku 1834 był dyrektorem muzyki w poznańskiej farze. Wykonawcami byli: zespół Musica Maxima i Chór Akademicki UAM. Nad całością kierownictwo artystyczne sprawowała Maria Erdman, a merytoryczne - prof. Alina Mądry.
Kolegiata - największy kościół Poznania
Poznańska fara (a później kolegiata) pw. św. Marii Magdaleny była kościołem, który pojawił się w nowo lokowanym mieście jako jeden z centralnych i najważniejszych elementów życia religijnego i społecznego. Wzmianki źródłowe pozwalają datować jego powstanie na rok 1263, gdy pełnił on rolę kościoła miejskiego "w murach". Dynamiczny rozwój miasta w wiekach średnich doprowadził do równie spektakularnej rozbudowy bryły świątyni, która już w końcu XV w. stała się najwyższym kościołem w Polsce - według zapisów Kroniki Wielkopolskiej hełm wieży wznosił się na wysokość 115 m.
Rola najważniejszej miejskiej świątyni, ugruntowana poprzez nadanie jej statusu kościoła kolegiackiego w końcu XV w., nie ograniczała się tylko do pełnienia funkcji religijnych i obrzędowych. Mury świątyni kryły nie tylko miejsce kultu, ale także nekropolię najznaczniejszych obywateli miasta i były odzwierciedleniem ambicji patrycjatu miejskiego, który w świątyni fundował kaplice i ołtarze, zasilając je w bogate wota. Szacuje się, że obecnie pod powierzchnią placu Kolegiackiego spoczywają prochy czterech tysięcy zmarłych.
AJ, ZK