Rondo poprawia bezpieczeństwo

Dla kierowców - dobra przepustowość, dla pieszych - krótszy czas oczekiwania na przejście przez jezdnię, dla wszystkich - więcej miejsc parkingowych i chodnik wolny od samochodów. To tylko niektóre efekty wprowadzenia ronda przy Starym Browarze. Specjaliści właśnie podsumowali jego działanie.

Nowe minirondo przy Starym Browarze
Nowe minirondo przy Starym Browarze

Nowa organizacja ruchu w trójkącie ulic: Kościuszki, Ratajczaka i Powstańców Wielkopolskich obowiązuje od dwóch miesięcy. Na skrzyżowaniach wyłączono sygnalizację świetlną, a od 20 sierpnia koło Starego Browaru działa też nowe rondo. I choć początkowo kierowcy mieli trochę problemów z poruszaniem się po nim, to już teraz widać, że zmiana okazała się korzystna.

- Badania wykazały, że przepustowość skrzyżowań z wyłączoną sygnalizacją świetlną wzrosła - mówi Maciej Wudarski, zastępca prezydenta miasta. - Przepustowość samego ronda może zwiększyć się jeszcze o ponad 20 procent bez szkody dla płynności ruchu. Udało się więc usprawnić komunikację samochodową. Dodatkowo uzyskaliśmy o wiele lepsze warunki dla pieszych. Czas oczekiwania na przejście przez ulicę zmniejszył się znacząco, poza tym wyznaczyliśmy dodatkową "zebrę" na ul. Niezłomnych, na wysokości wejścia do Teatru Muzycznego. Dzięki zmianie organizacji ruchu w tym miejscu zyskaliśmy też 24 nowe miejsca parkingowe, nie tracąc przy tym miejsca na chodniku.

Ruch na nowym rondzie

By dowiedzieć się, czy nowe rondo sprawdza się w praktyce, specjaliści przeprowadzili pomiary natężenia ruchu w czerwcu, lipcu i sierpniu. Pojazdy liczono w trzech porach dnia: podczas porannego szczytu, w południe i w popołudniowym szczycie. Sprawdzano, ile przez rondo przejeżdża samochodów osobowych, ciężarowych, ilu motocyklistów i rowerzystów.

- Uzyskaliśmy spadek ruchu drogowego o ok. 8-14 procent - mówi Łukasz Dondajewski, miejski inżynier ruchu. - Trzeba jednak pamiętać, że w okresie pomiarów prowadzony był remont torowiska na ul. Św. Jadwigi i wielu kierowców przejeżdżało przez rondo przy Starym Browarze podczas objazdów.

W czerwcu w godzinach szczytu przez skrzyżowanie ulic: Ratajczaka, Niezłomnych i Kościuszki przejeżdżało 4656 samochodów, w lipcu 4359, a już po zmianach w sierpniu 4264.

- Zmiany nie spowodowały zatorów, a wręcz poprawiła się płynność ruchu na okolicznych ulicach - mówi Grzegorz Pluta, zastępca dyrektora ds. organizacji i bezpieczeństwa ruchu Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. - Brak sygnalizacji i zastosowanie ruchu okrężnego na skrzyżowaniu ulic: Ratajczaka, Niezłomnych i Kościuszki spowodowało zwiększenie przepustowości skrzyżowania, nawet przy zmniejszonej liczbie pasów dojazdowych.

Dzięki powstaniu ronda ciągi samochodów przed nim opróżniają się szybciej i płynniej niż w czasie, kiedy działała tam sygnalizacja świetlna.

Budowa ronda to część wdrożenia strefy uspokojonego ruchu w III obszarze. W ramach zmian na dwóch skrzyżowaniach (Ratajczaka/Ogrodowa/Powstańców Wielkopolskich oraz Kościuszki/Powstańców Wielkopolskich), po wyłączeniu sygnalizacji, wprowadzono równorzędność. To znaczy, że jadący z prawej strony mają pierwszeństwo przejazdu. Takie rozwiązanie znacznie poprawia bezpieczeństwo wszystkich użytkowników ruchu - pieszych, rowerzystów i kierowców. Kierujący samochodami są zobligowani do zmniejszenia prędkości, aby przeanalizować sytuację na drodze i podjąć decyzję, który pojazd ma pierwszeństwo przejazdu. Dodatkowo na dojeździe do skrzyżowań dopuszczalna prędkość została ograniczona do 30 km/h.

Na ul. Kościuszki, przy dojeździe do zaplanowanego ronda, pozostały dwa pasy ruchu - prawy jest dla skręcających w stronę Wildy, lewym można przejechać na wprost. Na ul. Niezłomnych można poruszać się tak samo jak wcześniej. Z kolei na ul. Ratajczaka, na odcinku dochodzącym do ronda, jest tylko jeden pas dla samochodów.

Ryszard Bączkowski/biuro prasowe

Alicja Wesołowska/biuro prasowe