Targom Poznań Game Arena, które rozpoczynają się w przyszłym tygodniu, towarzyszyć będzie specjalna konferencja dedykowana twórcom cyfrowej rozrywki i multimediów. Game Industry Conference jest największym tego typu wydarzeniem w Polsce i powoli wyrasta na największe w Europie Wschodniej.
- Producenci gier goszczący na GIC chcą się aktywnie rozwijać i szukają sporej liczby dodatkowych pracowników. Oczywiście najbardziej pożądanymi są Ci najtrudniejsi do znalezienia, a więc specjaliści z praktycznym doświadczeniem. To wcale nie znaczy, że drzwi do branży gier będą zamknięte dla tych mniej doświadczonych, zapotrzebowanie jest naprawdę duże. - wyjaśnia Jakub Marszałkowski, dyrektor Game Industry Conference.
Jedną z części GIC będzie Career Zone - targi pracy dla developerów gier. Strefa rekrutacji, ulokowana w Pawilonie 15, będzie otwarta dla wszystkich uczestników Poznań Game Arena. Partnerami akcji są firmy dobrze znane w branży: Techland, 11 Bit Studios, Huuuge, Nordeus, Paymentwall, Qloc oraz SpearSoft. Poszukiwani są pracownicy do niemal każdego etapu powstawania gier wideo.
- Wbrew mylnemu wyobrażeniu nie chodzi tylko o programistów. Ci zawsze są w cenie, ale szacujemy, że będą stanowić tylko około 1/3 oferowanych stanowisk. Nasze Career Zone bardzo polecałbym uwadze artystów i grafików, będzie sporo ofert własnie dla nich. Dalej do wzięcia są stanowiska związane z zarządzaniem projektami czy produktami, testerów i inżynierów jakości. Wreszcie poszukiwana jest cała lista pracowników już typowych tylko dla branży gier: projektantów leveli, questów czy rozgrywki - wylicza Jakub Marszałkowski z GIC.
Zdecydowanie najbardziej potrzebni są programiści znający C++, PHP, Javascript lub LUA. Drudzy w kolejności to artyści: 2D, 3D, animatorzy, artyści VFX. Po trzecie, designerzy: gameplayu, leveli, questów oraz game designerzy.
Career Zone towarzyszyć będzie targom Poznań Game Arena przez trzy dni, od 21 do 23 października.
Wstęp będzie możliwy wraz z biletem na PGA. Więcej szczegółów na www.gamearena.pl oraz www.gic.gd
Hubert Bugajny/biuro prasowe