W Poznaniu odbyły się kolejne zawody w jedzeniu pączków. Zasada jest bardzo prosta, wystarczy zjeść 10 takich wypieków w jak najkrótszym czasie i przy tym nie popijać ich wodą. Pączki zostały wykonane przez rzemieślników z Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, którzy czuwali również nad prawidłowym przebiegiem konkursu.
W tym roku zwyciężył Andrzej Galasiński z czasem 5 minut i 5 sekund. Drugie miejsce zajął Marek Kościelniak - 5 minut i 36 sekund, a trzecie Bartosz Pawlak - 7 minut i 13 sekund. Zwycięzca tegorocznych mistrzostw jednak był bardzo daleko od rekordu, który padł w 2011 r. Wtedy Piotr Frąckowiak potrzebował na zjedzenie pączków 4 minut i 12 sekund.
Wydarzenie od lat cieszy się niesłabnącą popularnością. - W tym roku biorę udział po raz jedenasty. Udało mi się wygrać już dwa razy - mówi Tomasz Judkowiak, jeden z uczestników, który zajął czwarte miejsce w tegorocznej edycji konkursu.
Nagrodą była poznańska edycja gry Monopoly, którą wręczyli: Patryk Pawełczak, dyrektor Gabinetu Prezydenta UMP i Joanna Jasińska, przedstawicielka Międzynarodowych Targów Poznańskich.
Cukiernicy wyliczyli, że każdy pączek zawiera około 200 kcal, co oznacza, że spalenie zjedzonych wypieków zajmie ok. 3 godzin biegu. Była to 16. edycja zawodów.
KP