Wings for Life to bieg, który odbywa się jednocześnie w 34 miejscach na 6 kontynentach w 17 strefach czasowych. W Poznaniu biegacze uczestniczący w tej wyjątkowej rywalizacji zagościli już po raz trzeci.
- To dla Poznania spore wyróżnienie. Biegaczom sprzyjają nie tylko dobre warunki i organizacja na najwyższym poziomie, ale również mieszkańcy, którzy dopingiem dają zastrzyk energii! Bardzo porusza sama idea biegu. Charytatywny cel skłonił nas do tego, że Urząd Miasta Poznania wystawił również swoją drużynę. W ten sposób mogliśmy wesprzeć badania nad leczeniem przerwanego rdzenia kręgowego - mówi Andrzej Białas, dyrektor Gabinetu Prezydenta.
Wings for Life jest wyjątkowym biegiem. Udział w nim mogą wziąć również osoby na wózkach inwalidzkich.
- Musiałem bardzo uważać na koleiny. Trudny był etap pod górkę przy Galerii Malta oraz od AWF-u do Starego Browaru, ale cieszę się, że dałem radę! Atmosfera jest niesamowita i mogłem liczyć na pomoc innych biegaczy. Chciałem wystąpić już w ubiegłym roku, ale zjadła mnie trema. W tym roku wystartowałem i tego nie żałuję. Szczerze polecam taką rywalizację innym osobom! - mówi Mateusz Koźma, który na wózku przejechał 7 km.
Biegacze w Poznaniu wystartowali o godz. 13:00. Pół godziny później wyruszył za nimi samochód pościgowy, który mijając zawodników kończył ich rywalizację. Autem kierował Adam Małysz. Zwyciężczynią polskiej edycji biegu w kategorii kobiet została Agnieszka Janasiak. Samochód-meta dogonił ją na 39,94 km. W kategorii mężczyzn najlepszy okazał się Tomasz Walerowicz. Meta dogoniła go na 71,12 km.
Kolejny Wings for Life odbędzie się 7 maja 2017 roku. W Polsce biegacze wystartują ponownie w Poznaniu.
Daria Pertek/biuro prasowe