Komunikaty

pagina

Info

Pominąłeś menu

menu

Na półmetku zmagań w części zasadniczej Ligi Konferencji Lech Poznań ma 3 punkty po rozegraniu 3 meczów. Spodziewano się lepszego dorobku, szczególnie po wygranej z Rapidem Wiedeń. W czwartek, 27 listopada, poznańska drużyna będzie miał okazję do rehabilitacji przed własną publicznością. Przeciwnikiem będzie szwajcarski FC Lausanne-Sport. Mecz rozpocznie się o godz. 18:45 na Enea Stadionie przy ul. Bułgarskiej.

Zdjęcie cieszących się piłkarzy Lecha Poznań - grafika artykułu
Lech Poznań chciałby ponowni wygrać u siebie w Lidze Konferencji. W październiku pokonał 4:1 Rapid Wiedeń. 27 listopada przeciwnikiem będzie FC Lausanne-Sport fot. Lech Poznań/Przemysław Szyszka

Po przebrnięciu przez eliminacje do europejskich pucharów Lech na początku października rozpoczął walkę w fazie zasadniczej Ligi Konferencji. Zwycięstwo 4:1 nad Rapidem Wiedeń rozbudziło apetyty kibiców. Trzy tygodnie później przyszedł jednak zimny prysznic. Przed meczem z Lincoln Red Imps z Gibraltaru większość dopisywała już 3 punkty do dorobku Lecha. Ostatecznie Kolejorz wrócił do Poznania z niczym, przegrywając 2:1. Kolejna porażka z Rayo Vallecano teoretycznie była wliczona, ale przebieg meczu sprawił, że po zakończeniu spotkania pozostał niedosyt. 

W czwartek, 27 listopada, lechici wracają przed własną publiczność. Rywalem będzie FC Lausanne-Sport. Drużyna ta zajęła w poprzednim sezonie 5. miejsce w szwajcarskiej lidze i zakwalifikowała się do LIgi Konferencji. Przeszła przez 3 rundy kwalifikacyjne w ostatniej, pokonując w dwumeczu turecki Besiktas. W fazie zasadniczej po rozegraniu trzech spotkań ma 7 punktów, nie zaznawszy jeszcze porażki. U siebie zremisowała z Omonią Nikozja i wygrała z pokonanym latem przez Lecha islandzkim Breidablik. Na wyjeździe, na Malcie, jej piłkarze pokonali z kolei Hamrun Spartans. W szwajcarskiej Super League idzie im gorzej. Zajmują 9. miejsce ze stratą 15 punktów do lidera. Ostatni mecz z St. Gallem przegrali, ale w pod koniec października pokonali aż 5:1 dobrze znany w Poznaniu FC Basel. 

Lech z kolei, dzięki zwycięstwu 4:1 z Radomiakiem Radom, przesunął się na 4. miejsce w Ekstraklasie. Był to pierwszy wygrany mecz w listopadzie. Pod koniec października, Kolejorz pokonał w Pucharze Polski trzecioligowy Gryf Słupsk. Jeszcze wcześniejsze pojedynki, z których wyszedł zwycięsko, były na początku października - w Ekstraklasie GKS Katowice, a w Lidze konferencji wspomniany już Rapid Wiedeń. 

Jeśli Lech myśli o grze w europejskich pucharach na wiosnę, to powinien zdobyć jakieś punkty ze Szwajcarami. W poprzednim sezonie, aby awansować do kolejnego etapu, trzeba było zgromadzić ich przynajmniej 7. Po meczu z Lausanne do rozegrania zostaną jeszcze dwa pojedynki - u siebie z FC Mainz oraz na wyjeździe z Sigmą Ołomuniec. 

Po meczu z Lechem walka z liderem

Ciekawą prawidłowość można zobaczyć, porównując przeciwników Lecha i ich zmagania na krajowych boiskach. Po pojedynku z Kolejorzem grali lub będą grać z lokalnym liderem lub potentatem. Rapid po meczu z Lechem grał z RB Salzburg (przegrana), Rayo Vallecano z Realem Madryt (remis). FC Lausanne-Sport zagra z prowadzącym ze sporą przewagą w austriackiej Bundeslidze - FC Thun, a FC Mainz pojedzie do Monachium, by zmierzyć się z niemieckim hegemonem - Bayernem. Wyjątkiem jest Lincoln Red Imps oraz czeska Sigma, dla której będzie to ostatni mecz przed przerwą zimową. Mecz z Rayo pokazał jednak, że nawet perspektywa meczu z liderem nie przeszkodziła w pokonaniu Lecha. 

Punkty dla siebie i kraju

Poznaniacy grają nie tylko o jak najlepszą pozycję w tabeli Ligi Konferencji i grę na wiosnę, ale także o punkty do własnego oraz krajowego rankingu. Ten pierwszy ma znaczenie w przypadku rozstawienia w eliminacjach do europejskich pucharów. Liczą się tam punkty z pięciu ostatnich sezonów. Obecnie Lech ma ich 18,5. Po obecnym sezonie nic nie straci, ponieważ w sezonie 2021/2022 nie grał w europejskich pucharach, ale już za dwa lata zniknie aż 14 punktów za rozgrywki, w których doszedł aż do ćwierćfinału LK. Każda wygrana to 2, a remis to 1 punkt. 

Z kolei jeśli chodzi o punkty do rankingu krajowego, to sumuje się tam zdobycz aktualnie grających w europejskich pucharach i dzieli przez liczbę drużyn z danego państwa, które rozpoczynały rozgrywki. W przypadku Polski pod uwagę brane są wyniki czterech drużyn (tyle rozpoczynało i gra cały czas), ale na przykład dla Norwegii czy Danii punktują już tylko dwa zespoły, a ich punkty dzielone są odpowiednio przez 5 i 4, bo tyle zespołów zaczynało zmagania w aktualnym sezonie. 

Punkty w krajowym rankingu mają znaczenie przy liczbie drużyn, które będą mogły rywalizować w europejskich pucharach. Od nich zależy, w jakich rozgrywkach będą uczestniczyć (Liga Mistrzów, Liga Europy czy Liga Konferencji) oraz od której rundy eliminacji rozpoczną działania. Dzięki zajęciu 15. miejsca na koniec poprzedniego sezonu w przyszłym roku w rozgrywkach europejskich wystartuje pięć polskich drużyn. Obecnie Polska jest już na 12. miejscu, a to oznacza, że za dwa sezony (od 2027/2028) aż dwa polskie zespoły zawalczą o Ligę Mistrzów. Celem na najbliższe lata jest pozycja 10. Daje ono pewne miejsce w fazie zasadniczej tych najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie. Ta gwarantuje wielkie pieniądze, ale także trudniejsze zdobywanie punktów podczas rywalizacji z najlepszymi zespołami w Europie. Póki co wydaje się, że Liga Konferencji jest chyba najlepszym miejscem dla polskich drużyn. Co prawda pieniądze są tu dużo niższe (zeszłoroczny zwycięzca LK - Chelsea - zarobił niewiele więcej niż Slovan Bratysława, który nie zdobył nawet punktu w Lidze Mistrzów), ale za to można podreperować dorobek punktowy.   

Mecz ze Szwajcarami nie wzbudza wielkiego zainteresowania wśród kibiców. Na stadionie przy ul. Bułgarskiej ma ich się pojawić około 20 tysięcy. Wpływ na to ma raczej pogoda niż forma lechitów. 

Na mecz najlepiej dojechać komunikacją miejską. Dla posiadaczy biletów na mecz Lecha jest ona darmowa trzy godziny przed rozpoczęciem spotkania i dwie godziny po zakończeniu meczu. Szczegółowe informacje jej dotyczące oraz te o organizacji ruchu można znaleźć na stronie poznan.pl.

RB

Dowiedz się więcej na temat

Do góry