Dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem większość ludzi myśli o kupieniu prezentów i choinki, a także o potrawach na wigilijnym stole. Tymczasem piłkarze Lecha muszą się skupić na dwóch meczach w europejskich pucharach.
Ostatni raz poznaniacy tak późno grali w tych rozgrywkach w sezonie 2020/2021. Wtedy kończyli fazę grupową 10 grudnia meczem z Glasgow Rangers. 10 lat wcześniej ostatni, słynny domowy mecz z Juventusem, rozegrany został 1 grudnia. Z kolei najpóźniejszy wyjazdowy mecz odbył się w 2008 roku. Było to 17 grudnia, a przeciwnikiem był Feyenoord Rotterdam (Lech wygrał 1:0).
W bieżących rozgrywkach ostatni mecz w fazie grupowej Ligi Konferencji zostanie rozegrany 18 grudnia. Kolejorz pojedzie wtedy do Ołomuńca na mecz z tamtejszą Sigmą. Rzadko mecze rozgrywane są tak blisko końca roku. W ostatnich latach najpóźniejszy pojedynek przed świętami poznaniacy zagrali... trzy dni przed Wigilią - 21 grudnia 2018 roku. Był to wyjazdowy mecz Ekstraklasy z Wisłą Kraków.
Walka o grę na wiosnę
W zeszłym roku w Lidze Konferencji trzeba było zdobyć 7 punktów, by awansować do 1/16 tych rozgrywek. Teoretycznie tyle wystarczało, ale Heart Of Midlothian FC, choć tyle zgromadził, to zajął 25. miejsce (ostatnie bez awansu) przez gorszy bilans bramkowy.
Lechowi do rozegrania zostały jeszcze dwa mecze. Póki co ma 6 punktów. Teoretycznie, by zapewnić sobie awans, powinna wystarczyć jeszcze jedna wygrana. Wówczas piłkarze zagrają w dwumeczu z którąś drużyną z miejsc 9 - 24. Dziewiąty zespół zagra z dwudziestym czwartym, dziesiąty z dwudziestym trzecim itd. Zajęcie pozycji 1-8 gwarantuje przeskoczenie 1/16 i zakwalifikowanie się od razu do 1/8 Ligi Konferencji. Lech musiałby jednak wygrać pojedynki z Mainz i Sigmą Ołomuniec, a także liczyć na korzystne rezultaty wyżej obecnie sklasyfikowanych zespołów. Do 8. miejsca dzielą go teraz 2 punkty.
Z niemiecką drużyną po 40 latach
Wydaje się, że szansa na pokonanie zespołu z Nadrenii-Palatynatu jest spora. Chociaż w tabeli Ligi Konferencji jest on wyżej niż Lech i zgromadził 9 punktów, to jednak niemiecka drużyna jest w dużym kryzysie. Ostatni mecz w LK przegrała z rumuńskim Universitatea Craiova, ale jeszcze gorzej idzie jej w Bundeslidze, gdzie po 13. kolejkach zajmuje ostatnie miejsce mając zaledwie 6 punktów - 1 wygrana, 3 remisy. Szanse na poprawę są małe, bo trzy dni po meczu w Poznaniu jedzie do Monachium na mecz z liderem, Bayernem. Kibice z Moguncji szansę w meczu z Kolejorzem mogą widzieć dzięki nowemu trenerowi. Posadę tę objął bardzo dobrze znany, ale raczej źle w Poznaniu wspominany Urs Fischer. Jego poprzedni klub, FC Basel, cztery razy grał z Lechem w europejskich pucharach i wszystkie mecze wygrał. Było to w sezonie 2015/2016. Najpierw w 3. rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów, a później w fazie grupowej Ligi Europy.
Mecz z drużyną zza Odry będzie pierwszym w pucharach od 40 lat. W 1985 Lech przegrał w dwumeczu z Borussią Mönchengladbach. Siedem lat wcześniej debiutując w Europie poznańska drużyna przegrała z MSV Duisburg. W czterech meczach z niemieckimi zespołami tylko raz udało się zremisować.
Punkty dla siebie i kraju
Poznaniacy z 1. FSV Mainz 05 zagrają nie tylko o jak najlepszą pozycję w tabeli Ligi Konferencji i grę na wiosnę, ale także o punkty do własnego oraz krajowego rankingu. Ten pierwszy ma znaczenie w przypadku rozstawienia w eliminacjach do europejskich pucharów. Liczą się tam punkty z pięciu ostatnich sezonów. Obecnie Lech ma ich 20. Po obecnej kampanii nic nie straci, ponieważ w sezonie 2021/2022 nie grał w europejskich pucharach, ale już za dwa lata zniknie aż 14 punktów za rozgrywki, w których doszedł aż do ćwierćfinału LK. Każda wygrana to 2, a remis to 1 punkt.
Z kolei jeśli chodzi o punkty do rankingu krajowego, to sumuje się tam zdobycz aktualnie grających w europejskich pucharach i dzieli przez liczbę drużyn z danego państwa, które rozpoczynały rozgrywki. W przypadku Polski pod uwagę brane są wyniki czterech drużyn (tyle rozpoczynało i gra cały czas), ale na przykład dla Norwegii czy Danii punktują już tylko dwa zespoły, a ich punkty dzielone są odpowiednio przez 5 i 4, bo tyle ekip zaczynało zmagania w aktualnym sezonie.
Punkty w krajowym rankingu mają znaczenie przy liczbie drużyn, które będą mogły rywalizować w europejskich pucharach. Od nich zależy, w jakich rozgrywkach będą uczestniczyć (Liga Mistrzów, Liga Europy czy Liga Konferencji) oraz od której rundy eliminacji rozpoczną działania. Dzięki zajęciu 15. miejsca na koniec poprzedniego sezonu w przyszłym roku w rozgrywkach europejskich wystartuje pięć polskich drużyn. Obecnie Polska jest już na 12. miejscu, a to oznacza, że za dwa sezony (od 2027/2028) aż dwa polskie zespoły zawalczą o Ligę Mistrzów. Wydaje się, że tę pozycję powinnautrzymać. Jest jednak szansa na awans i przeskoczenie Grecji. Po ostatniej kolejce traci już do niej niecały punkt.
Celem na najbliższe lata jest pozycja 10. Daje ona pewne miejsce w fazie zasadniczej tych najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie.
Mecz z 1. FSV Mainz 05, który rozpocznie się o godz. 21:00, wzbudza większe zainteresowanie niż dwa tygodnie temu ze Szwajcarami. Wówczas na trybunach zasiadło niewiele ponad 20 tysięcy kibiców. Na czwartkowy pojedynek bilety ma już 7 tysięcy osób więcej.
Na stadion najlepiej dojechać komunikacją miejską. Dla posiadaczy biletów na mecz Lecha jest ona darmowa trzy godziny przed rozpoczęciem spotkania i dwie godziny po zakończeniu spotkania. Szczegółowe informacje jej dotyczące oraz te o organizacji ruchu można znaleźć na stronie poznan.pl.
RB