Kot - nawet ten niewychodzący - może się zgubić. Wystarczy chwila nieuwagi, uchylone okno lub otwarte drzwi. Dzięki czipowi, pupil będzie możliwy do zidentyfikowania, a jego opiekun zwiększy szansę na szybki powrót zwierzaka do domu.
Jak to działa?
Czip to mikroprocesor wielkości ziarenka ryżu, wszczepiany pod skórę. Nie boli, nie przeszkadza, nie wymaga baterii. Wystarczy raz go założyć - i gotowe. Dzięki niemu kot otrzymuje unikalny numer, który trafia do bazy danych wraz z informacjami umożliwiającymi kontakt z opiekunem zwierzęcia. Dlatego ważne jest, aby podczas zmiany adresu lub numeru telefonu, namiary te zostały zaktualizowane.
Należy też pamiętać, aby zarejestrować czipa do miejskiej bazy psów i kotów, która jest połączony z bazą safe Animal. Niezarejestrowany czip nie ma żadnej mocy.
Czy to obowiązkowe?
Czipowanie nie jest obowiązkowe, ale bardzo rekomendowane - dla zwiększenia bezpieczeństwa kociambra. To zdecydowanie dobry zwyczaj. Miasto wspiera znakowanie czworonogów w ramach corocznego Programu opieki nad zwierzętami. Na stronie Poznan.pl znajduje się lista gabinetów weterynaryjnych bezpłatnie czipujących psy i koty na terenie stolicy Wielkopolski w ramach miejskiej akcji, a także inne przydatne informacje.
Nie czekaj, aż kot zniknie!
Stanowcza większość kociambrów trafiających do poznańskiego schroniska nie posiada czipa, co przekłada się też na ich odbiór przez właścicieli. W 2024 r. przyjęto tam blisko 620 kotów, a tylko niespełna 90 z nich trafiło z powrotem do swoich opiekunów.
Dla porównania - większość psów, które trafiają do schroniska, jest zaczipowana. W 2024 r. była to ponad połowa z 450 kejtrów. Te zwierzęta szybko wróciły do swoich właścicieli.
WGK/ AJ