W Światowym Dniu Baterii przede wszystkim warto wiedzieć (i pamiętać), że jeśli nieprawidłowo pozbędziemy się baterii, może się ona stać poważnym zagrożeniem dla naszego zdrowia i środowiska. Nawet mała bateryjka guzikowa potrafi skazić metr sześcienny gleby lub 400 litrów wody. Jednorazowe ogniwa zawierają ołów, rtęć, kadm, czy nikiel. To metale ciężkie naprawdę bardzo groźne dla środowiska i naszego zdrowia, które mogą przenikać do gleby, a później do roślin i innych organizmów żywych.
Nie mieszać ze zmieszanymi!
Wystarczy, że zamiast do pojemnika na odpady zmieszane, wrzucimy baterię do przygotowanego w tym celu pudełka lub oddamy ją do Gratowozu, czy Gratowiska, a stanie się źródłem surowców. W procesie recyklingu można odzyskać ponad 99 % użytych do jej produkcji składników. Firmy zajmujące się ich przetwarzaniem są w stanie odzyskać: papier, plastik, ale także metale - żelazo, miedź, metale nieżelazne, jak glin, nikiel, kobalt czy kadm.
Proces przetwarzania baterii jest wieloetapowy. W uproszczeniu polega na rozdrobnieniu ogniw i podzieleniu na różne frakcje. Później z wykorzystaniem metod chemicznych i/lub termicznych odzyskuje się poszczególne rodzaje metali, które ponownie będą mogły zostać wykorzystane w przemyśle.
Jak dobrze trafić do pojemnika?
Więc co zrobić ze zużyta baterią? Jest kilka możliwości. Stare ogniwa i zużyte akumulatorki można wrzucić do:
- pojemników z symbolem recyklingu (znajdziemy je w sklepach, czy placówkach użyteczności publicznej - to chyba najprostsza metoda)
- pojemników na elektroodpady (w Poznaniu jest ich kilkadziesiąt, mają osobny wlot na baterie)
- do Gratowozu, który przyjeżdża na poznańskie osiedla (sprawdź w harmonogramie Gratowozu na 2026 r.)
- do Gratowiska (w Poznaniu mamy trzy Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych)
Na koniec najważniejsza nasza prośba - choć święto baterii przypada na 18 lutego, segregujmy je każdego dnia, przez cały rok.