Komunikaty

pagina

Fakty i liczby

Pominąłeś menu

menu

Nowa stacja polarna UAM pod biegunem północnym

Uniwersytet im. A. Mickiewicza uruchomił stację polarną na wyspie Spitsbergen. Stacja jest oddalona o zaledwie 1300 km od bieguna północnego, wiec tym samym jest najdalej na północ wysuniętą polską placówką badawczą.

fot. UAM - grafika artykułu
fot. UAM

Stacja, której budowa trwała od 9 do 25 lipca 2011 roku jest położona na końcu Billefiordu w zatoce Petunia i jest prawdopodobnie najdalej na północ wysuniętą polską placówką badawczą.Stacja składa się z dwóch domków o powierzchni 10 m kw. każdy, oddalonych od siebie o 10 m. Może w nich, jednocześnie mieszkać i pracować w miarę komfortowych warunkach do ośmiu naukowców. "Nowa stacja daje nam solidne cztery ściany, w których można spać, mamy tam ciepło i możemy w spokoju prowadzić badania. W stacji nie będzie specjalnych wygód. W tamtych warunkach wystarczy nam miękkie łóżko z ciepłym śpiworem, stolik i miejsce na kuchenkę zasilaną gazem. Nie będzie tam bieżącej wody - będziemy ją czerpać z rzeczki, prąd będziemy mieli przez kilka godzin dziennie - wykorzystujemy do tego agregat prądotwórczy" - powiedział glacjolog z Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych UAM, Jakub Małecki. Koszt wybudowania bazy wyniósł ok. 100 tys. zł. Materiały niezbędne do budowy dostarczył polski statek MS "Horyzont II".

Przewiduje się, że stacja posłuży przede wszystkim do prowadzenia badań nad zmianami klimatycznymi, w aspekcie ich wpływu na poszczególne składniki geoekosystemu polarnego. Naukowcy będą brali pod uwagę zmiany zachodzące w osadach mineralnych, w wieloletniej zmarzlinie, w lodowcach i w szacie roślinnej. Już obecnie realizowane są projekty wspólnie z instytucjami m.in. z Norwegii i Szwajcarii. Poznańskie badania w zatoce Petunia trwają już od 1983 roku, przy czym do 2009 roku członkowie wypraw mieszkali w starej traperskiej chatce, a ostatnio nawet w namiotach.

Pomysł utworzenia tego typu placówki badawczej został zrealizowany przez profesorów Grzegorza Rachlewicza, Andrzeja Kostrzewskiego i Marka Marciniaka z Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych.

Do góry